• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Smakowało?

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 43/2016

    dodane 20.10.2016 00:00

    Dziesięć spotkań i jeden wspólny weekend czynią cuda. Spróbuj Alpha.

    Tomasz Żak pochodzi z Siemianowic Śląskich. Ma żonę Milenę i dwójkę dzieci: Leonarda i Melanię. Współprowadzi firmę audytorską. Przez wiele lat żył bez Boga.

    Nie ogniem i nie mieczem

    – Zacznę jak wszyscy: wychowałem się w tradycyjnej, katolickiej rodzinie, czyli ograniczającej się do udziału we Mszy w niedziele i święta. Boga w moim życiu nie było. Przez kilka lat w ogóle nie uczestniczyłem w niedzielnych Mszach. Do kościoła chodziłem tylko z okazji świąt. Gdzieś około 2007 roku mój przyjaciel Emilian Kujawski zaczął mówić mi o Bogu. Robił to jednak w sposób naturalny i nienachalny. Wcześniej, jak ktoś chciał mnie nawracać, to od razu byłem na nie. Teraz było inaczej, to nie było nawracanie ogniem i mieczem. Przyjaciel pokazał mi książkę „Dzikie serce” Johna Eldredge’a. Potem pojechałem do Gliwic na spotkanie z Donaldem Turbittem. I dzięki tym dwóm osobom zaczął się pierwszy etap mojego nawrócenia... – wyjaśnia.

    Drugi nastąpił w tym roku na kursie Alpha prowadzonym w Clubie 99 w Katowicach przez Diakonię Świętej Rodziny z Józefowca i Diakonię Ewangelizacji Rodzin. Restauracja, dobre jedzenie, rozmowy w kameralnym gronie, wspólny wyjazd. Okazuje się, że to wszystko razem działa bardzo dobrze. Alpha to jeden z najbardziej skutecznych kursów wprowadzających w sedno chrześcijaństwa.Tomasz na kurs zabrał swoją żonę.

    – Bardzo nam się podobało, trafiliśmy na rewelacyjnych prowadzących, poznaliśmy wspaniałych ludzi, którzy naprawdę są blisko Boga. Moim celem było to, żeby dzięki kursowi znaleźć oręż do dyskusji na temat wiary. Z tygodnia na tydzień Alpha wciągała nas coraz bardziej. Było tak do weekendu (czyli wyjazdu ze wszystkimi uczestnikami kursu – przyp. JJ). Tam pierwszy raz namacalnie poczułem moc Ducha Świętego. I bardzo zmieniło się moje nastawienie do wiary. Wiem, że wiele rzeczy w moim życiu jest jeszcze do naprawy, ale do wielu spraw podchodzę bardziej świadomie. Narodziła się we mnie chęć pogłębiania wiary. Chodzę na Seminarium Odnowy Wiary, słucham często wykładów chrześcijańskich mówców. Po Alphie widzę też przemianę w naszym małżeństwie. Wstaję o 5.30 i staram się modlić, wieczorem modlimy się całą rodziną, niedawno zrezygnowałem też całkowicie z alkoholu. Mam przyjaciela, z którym prowadzę firmę, która absolutnie nie jest związana z Kościołem. Poza tym, że udało mi się zaprosić go na kolejną Alphę, podjęliśmy też wspólną decyzję o chrześcijańskim podejściu do zarządzania firmą. Jeśli jest to możliwe, codziennie o 15.00 modlimy się Koronką, ale chcielibyśmy również znaleźć trochę czasu na rozważanie Pisma Świętego. Chciałem też, żeby bliskie mi osoby przeżyły to, co ja. Na kolejną Alphę zaprosiłem więc dziesięć osób – wymienia.

    Niezbędne minimum

    Anglikański pastor Nicky Gumbel, prowadzący kursy Alpha, znany jest na całym świecie. Także Ślązakom – za pomocą nagrań – co tydzień opowiada o dowodach na istnienie Jezusa, o Jego boskości, o cierpieniu, o tym, czy Bóg uzdrawia, o grzechu, o Duchu Świętym, o Kościele, o tym, jak się modlić… Nawrócił się jako dorosły. Z czasem porzucił pracę adwokata i rozpoczął studia teologiczne. Ma 61 lat, jest pastorem, mężem i ojcem trójki dorosłych dzieci. A jego pasją jest mówienie innym o Bogu.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół