• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Jestem z gwałtu

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 42/2016

    dodane 13.10.2016 07:28

    Dowiedziała się o tym dopiero jako dorosła. Dzisiaj Jola ma 52 lata.

    Niedawno, przy kawie, znajoma emerytka zadała jej kłopotliwe pytanie. – A co pani myśli o tym, że Kościół jest za zakazem aborcji, nawet z gwałtu? – zagaiła.

    Jola wcześniej nad tym się nie zastanawiała. Odpowiedziała: – Tak się składa, że mnie to dotyczy, bo poczęłam się z gwałtu. A teraz proszę na mnie spojrzeć i zastanowić się, czy chciałaby pani, żebym żyła, czy lepiej, żeby mnie nie było? – powiedziała.

    – Dawno nie widziałam kogoś tak zakłopotanego, przepraszała mnie wiele razy – wspomina dzisiaj. – Ludzie, którzy domagają się prawa do aborcji dzieci z gwałtu, nie myślą o tym, że tu chodzi o konkretną osobę – dodaje.

    Jolanta jest sympatyczną blondynką o jasnym spojrzeniu. Mieszka na Górnym Śląsku. – Powiem szczerze: kocham życie – mówi.

    Babcia rwie włosy z głowy

    Jej mama została zgwałcona w wieku 15 lat. Gwałciciel pochodził z tej samej, rodzinnej wsi. Działo się to w północnej Polsce.

    – Kiedy moja babcia dowiedziała się, że mama została zgwałcona, rwała sobie włosy z głowy – mówi Jola.

    Właśnie babcia była zdania, że dziecko trzeba zabić – co określało się eleganckim określeniem „usunąć ciążę”. Naciskała na to. Po wielu latach, kiedy Jolanta dowiedziała się o tym, bardzo to przeżyła – bo właśnie z babcią miała najlepszy kontakt. Rozumiały się bez słów, jakby łączyła je autostrada między sercami.

    15-letnia matka nie zgodziła się jednak na zabicie małej Joli. Działo się to przed ponad pół wiekiem, więc nawet nie widziała jej na ekranie ultrasonografu ani nie znała jej płci. – Ona była świadoma. Nie wiem skąd. Nie umiem pojąć, w jaki sposób 15-latka, która nie miała ojca, bo zmarł cztery lata wcześniej, okazała się tak dojrzała – ocenia Jolanta.

    Dziewczynka przyszła więc na świat. Okazała się bardzo radosnym, małym człowiekiem.

    Rodzina namawiała jednak matkę Joli na ślub z człowiekiem, który ją zgwałcił. Kiedy dziewczynka miała 4 latka, jej mama zgodziła się na to. – Wyszła za mojego biologicznego ojca, bo myślała, że robi to dla mojego dobra. Trochę też dlatego, że jako czteroletnie dziecko bardzo dobrze na niego reagowałam – mówi.

    Szybko okazało się, że co innego dobra relacja z człowiekiem, którego widzi się raz na jakiś czas, a co innego życie z nim pod jednym dachem. Okazało się, że biologiczny ojciec Jolanty wciąż jest człowiekiem niedojrzałym. Dla jej matki małżeństwo z nim było pasmem udręk. Na szczęście przemoc w tym domu nie dotknęła dzieci. – Mama postawiła takie granice, których on nigdy nie przekroczył, nigdy nas nie dotknął. Chroniła nas miłość naszej mamy – mówi.

    „Nas” – bo na świecie pojawiło się jeszcze troje dzieci – rodzeństwo Joli. Są do dzisiaj jej najwierniejszymi przyjaciółmi.

    Przeprowadzili się na Górny Śląsk. Tutaj dzieci dorosły. Mama ciężko pracowała. – Można byłoby jej dać Nobla za obracanie pieniędzmi. Nie wiem, jak ona to robiła, ale chodziliśmy zadbani, a ona jeszcze miała odłożone fundusze na czarną godzinę. Czasem ojciec coś jej z tej puli wykradał – wspomina Jolanta. – Uważam, że mama ma godność królewską. Choć nie zdobyła wykształcenia, to pokłady miłości i rozumu są u niej ogromne – mówi z przekonaniem.

    Kiedy Jola była już dorosła, jej ojciec zostawił żonę i odszedł do innej kobiety.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość
      22.11.2016 21:25
      Dziecko i tak jest dziełem Boga! To On tworzy i kształtuje duszę. Ludzie tylko je zasłaniają i rodzą. Tak naprawdę każdego z nas prawdziwym Ojcem jest Bóg, a nie ten biologiczny który zapładnia.
    • Gość
      22.11.2016 21:50
      Jak byłam mała usłyszałam pewną piosenkę, bardzo mi utkwiła w pamięci. Choć jej nie rozumiałam bardzo polubiłam. Teraz mam 35 lat małą córeczkę i zrozumiałam treść. Jestem przeciwko aborcji , a tekst piosenki dalej doprowadza mnie do łez, przeczytajcie : Płacz nienarodzonego dziecka. Ty byłaś piękną dziewczyną a on był pięknym chłopakiem. Ja niepotrzebną kruszyną, rzuconym w złe gniazdo ptakiem. Ty miałaś włosy z obrączek, jego trzymałaś za ręce. Moich nie chciałaś rączek, nie trzeba ci było więcej. Dziś miałabym 16 lat, tyle co Ty wtedy mamo. Dziś cieszył by mnie ten świat i przeżyła bym to samo. Mamo nie chciałam umierać, dlaczego mnie nie kochałaś. Nie miałaś prawa mi życia odbierać chociaż mi je dałaś. Mamo, mamo, mamusiu. Dzieci się boją zastrzyków, cyganek i kominiarzy. Ja bardzo się boje śmietników, tam leżą szczątki mej twarzy. Dzieci chcą tulić lalki, ja do ziami się tule. Ktoś wrzucił do umywalki me ciało ciepłe i czułe. Dziś miałabym 16 lat tyle co Ty wtedy mamo. Dziś cieszył by mnie ten świat i przeżyła bym to samo. Mamo nie chciałam umierać dlaczego mnie nie kochałaś. Nie miałaś prawa mi życia odbierać chociaż mi je dałaś. Mamo, mamo, mamusiu.
    • Gość
      23.11.2016 02:46
      Mam córkę z gwałtu. przyznaje że pod naciskiem bliskich mi osób rozważałam pozbycie się"problemu"lecz sumienie mi na to nie pozwoliło.Poczatki były trudne,nie mogłam patrzeć na to dziecko,pierwsze tygodnie jej życia robiłam wszystko przy niej na przymus.Nie przytulalam jej.Teraz jest mi z tym ciężko,ze jako noworodek nie zaznała matczynej czułości.Po pewnym czasie zauważyłam że jednak nie jest mi obojętna,pokochalam ją.Kocham ją tak mocno,ze sama za nią ODDALABYM życie.Nikt mi nie powie,ze dzieci z gwałtu nie idzie pokochać.Zaufalam Panu Bogu i przyjęłam jego dar i wcale tego nie żałuję.Jest mała dziewczynką,tryskajaca energią i ciągle się uśmiecha.A z osobą która najbardziej naciskala na mnie ze mam dokonać aborcji ma najlepszy kontakt.Oni się uwielbiają.
    • Gość
      23.11.2016 03:02
      Zmusic kobiety do rodzenia dzieci z gwaltu. Zmusic kobiety do rodzenia dzieci z ciezkim uposledzeniem. Ale zakazac in vitro. Dzieci z gwaltu I z ciezkim uposledzeniem sa ok, dzieci z in vitro maja bruzde ktora powoduje ze sa bezwartosciowe i bez prawa do zycia. Dzieci z gwaltu I z uposledzeniem sa fajne bo to jest tragedia zyciowa. Dzieci z in vitro sa ukochane I wyczekiwane, dlatego niefajne. Kosciol nie lubi zeby ludzie byli szczesliwi. Kosciol uwielbia tragedie I wszelkiego rodzaju ludzkie nieszczescia. Katolicyzm nienawidzi ludzkosci. Katolicyzm jest wrogiem ludzkosci.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół