• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Nowi turyści przyjadą na Śląsk?

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Katowicki 41/2016

    dodane 06.10.2016 09:17

    O najlepszych praktykach z wykorzystaniem dziedzictwa industrialnego oraz o przyszłości turystyki w całej Europie rozmawiali w Brukseli unijni urzędnicy. Dyskusjom przysłuchiwali się śląscy samorządowcy. Co nas czeka?

    Przez dwa dni, 27 i 28 września, w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbywały się konferencje poświęcone przyszłości turystyki na Starym Kontynencie. Z inicjatywy dwóch europosłów – Marka Plury i Dietmara Köstera – odbyła się konferencja „Turystyka europejskiego dziedzictwa industrialnego: najlepsze praktyki i perspektywy na przyszłość”. W dyskusji zabrali głos politycy i specjaliści z kilku krajów. Pozytywne wibracje Polskim prelegentem na konferencji był dr Adam Hajduga, współtwórca Szlaku Zabytków Techniki i koordynator Industriady. Opowiadał zagranicznym gościom o doświadczeniach z prowadzenia, utrzymywania i promocji projektów. – Przedstawiamy sieć produktów turystycznych, które nazywamy jednolitą propozycją sprzedażową. Są tam najbardziej istotne z punktu widzenia świetlanej przeszłości regionu lokalizacje zawarte szczególnie w najbardziej uprzemysłowionej części Śląska. Ale nie jest to tylko produkt turystyczny, to również sieć współpracy kulturowej pomiędzy tymi miejscami – wyjaśniał. – Głęboko wierzę, że dziedzictwo przemysłowe oparte na nowoczesnym paradygmacie turystyki bazuje na pięciu wartościach: emocjach, edukacji, zaangażowaniu, zabawie i „pozytywnych wibracjach”.

    To oznacza, że możemy na różne sposoby przeżywać obcowanie z dziedzictwem industrialnym, co oferuje autentyczność i wyjątkowość, które zawsze są nieodzownym elementem każdego dziedzictwa – przekonywał. W lokalnych społecznościach zdarza się, że ogromne nakłady finansowe na rewitalizację i przystosowanie do ruchu turystycznego zapuszczonych obiektów poprzemysłowych powodują niebezzasadne wątpliwości, czy takie inwestycje nie powinny ustąpić miejsca bardziej koniecznym wydatkom, z których skorzystają mieszkańcy. – Samorządy najlepiej znają budżet i to one oceniają potrzeby miasta. Oczywiście są takie potrzeby, które nie podlegają dyskusji. Jestem jednak przekonany, że warto inwestować w tego typu rozwój infrastruktury miejskiej. Przemysł turystyczny musi się gdzieś zacząć i stworzyć oś, wokół której pojawią się sklepy czy restauracje. To wszystko są miejsca pracy i podatki, które wpływają do kasy miasta – mówił po konferencji Marek Plura. Łączy nas przemysłowa historia W poprzednim numerze pisaliśmy o nowym escape roomie w Tarnowskich Górach, który nawiązuje do mało znanego, choć istotnego wydarzenia z historii miasta. Pierwsze reakcje potwierdzają, że tego typu atrakcje mogą skuteczniej przyciągnąć zwłaszcza młodzież niż nawet najlepiej zrewitalizowany obiekt. A podobnych inicjatyw pojawia się coraz więcej. Czy mają szansę na poparcie, a przede wszystkim wsparcie ze strony urzędników? – Mam przekonanie, że w tej dyscyplinie najlepiej spisują się organizacje społeczne, grupy pasjonatów i miłośników chcących stworzyć coś od serca, co często przekracza schematy i typowe przyzwyczajenia. Takie organizacje mogą starać się o środki na każdym poziomie, od urzędu miejskiego, poprzez szczebel wojewódzki, aż po wsparcie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, co nierzadko się udaje. Osoby prowadzące przedsiębiorstwa mogą korzystać ze środków unijnych. A w perspektywie Europejskiego Roku Dziedzictwa Kulturowego możemy spodziewać się nie tylko konferencji i dyskusji, ale też pieniędzy na promocję. Otwiera się przed nami szansa, by w Europie pojawili się tak zwani nowi turyści – przewiduje poseł Plura.

    Obecny na konferencji członek zarządu województwa śląskiego Henryk Mercik potwierdza potrzebę większego zwrócenia uwagi na turystykę industrialną na Śląsku. – Turystyka jest istotna dla każdego regionu, ale w tej dziedzinie ważne jest posiadanie czegoś oryginalnego, co wyróżnia od innych miejsc. My coś takiego mamy, a jest to dziedzictwo postindustrialne – zauważa H. Mercik. – Województwo śląskie składa się z kilku subregionów różniących się tradycją, obyczajami, kulturą… Natomiast zdecydowanie łączy nas przemysłowa historia, bo zabytki techniki znajdziemy i w Częstochowie, i w Bielsku-Białej, i w Żywcu, i w Cieszynie, ale przede wszystkim na obszarze Górnego Śląska i Zagłębia – wylicza.

    Czy turystyczna ofensywa UE okaże się korzystna także dla Śląska? Już najbliższy rok pokaże, czy urzędnicy w Brukseli w równym stopniu, co o nowe trendy, zatroszczą się też o niezbywalne dziedzictwo przemysłowych regionów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół