• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Nie przegadaj miłosierdzia

    ks. Rafał Skitek

    |

    Gość Katowicki 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    Ponad 600 kapłanów wraz ze swoimi biskupami uczestniczyło w pielgrzymce duchowieństwa metropolii górnośląskiej do Łagiewnik. We wspólnej modlitwie wołali o miłosierdzie dla całego świata. Odnowili także przyrzeczenia kapłańskie.

    Tegoroczna pielgrzymka śląskich kapłanów miała wyjątkowy charakter. Odbyła się w dwóch sanktuariach: św. Jana Pawła II na Białych Morzach i Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Była dziękczynieniem za trwający Rok Miłosierdzia, 1050. rocznicę chrztu Polski oraz Światowe Dni Młodzieży w Polsce.

    Podróż bez biletu powrotnego

    Witając śląskich duchownych, kard. Dziwisz powrócił do słów papieża Franciszka wypowiedzianych w Krakowie, które – jak zaznaczył – korespondują z pielgrzymką duchowieństwa metropolii górnośląskiej do Łagiewnik. – Jakże nie usłyszeć tu echa wielkiej zachęty Jana Pawła II: „Otwórzcie drzwi!” – mówił metropolita krakowski. – Jednak w naszym życiu, kapłanów, osób konsekrowanych, często może pojawić się pokusa, by ze strachu lub wygody pozostać trochę zamkniętymi w nas samych i w naszych środowiskach. Jezus wskazuje jednak drogę tylko w jednym kierunku: wyjść z naszych ograniczeń. To podróż bez biletu powrotnego. Chodzi o to, by dokonać wyjścia z naszego „ja”, aby stracić swoje życie dla Niego, idąc drogą daru z samego siebie. Z drugiej strony Jezus nie lubi dróg przemierzanych połowicznie: przymkniętych drzwi, podwójnego życia. Wymaga, by wyruszyć w drogę bez obciążeń; wyjść, rezygnując ze swoich zabezpieczeń, będąc mocnymi jedynie w Nim.

    Testament papieża

    Kardynał przypomniał, że to Jan Paweł II pragnął, by w Krakowie powstała bazylika Bożego Miłosierdzia. – Widzimy w tym jego testament, bo dokonało się to podczas ostatniej podróży apostolskiej do Polski – mówił. Zebranym kapłanom opowiadał o trudnych początkach kultu Miłosierdzia Bożego i niezwykle ważnej roli, jaką odegrał ówczesny arcybiskup krakowski. – My jako klerycy nigdy nie byliśmy w Łagiewnikach! [Arcybiskup Wojtyła] odkrył i „wyciągnął” z archiwum siostrę Faustynę w czasie Soboru [Watykańskiego II]. Poszedł do kongregacji zapytać, jak ta sprawa wygląda – wspominał metropolita krakowski. Na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego otrzymał zgodę. – Tak się zaczęła droga do chwały ołtarzy s. Faustyny (...). Słuszny tytuł ma Jan Paweł II – papież Miłosierdzia. Wdzięczni mu jesteśmy za nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia. Słyszałem, że na Filipinach o trzeciej po południu wszystkie rozgłośnie i telewizje zatrzymują się, by odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia – zaznaczył.

    Związki Śląska z Krakowem

    Dziękując kapłanom za pielgrzymowanie do stolicy Bożego Miłosierdzia, były papieski sekretarz podkreślał liczne więzi łączące Karola Wojtyłę ze Śląskiem. – Związany był z księżmi, którzy tu [w Krakowie] studiowali, potem z biskupami – wyjaśniał. Przypomniał, że jako biskup krakowski i papież Karol Wojtyła był związany zwłaszcza z Piekarami. – Zawsze o nich pamiętał – mówił. Dowodem na żywotność tej więzi jest kaplica w Centrum Jana Pawła II dedykowana Matce Bożej Piekarskiej. Metropolita krakowski wspomniał też, że przy tworzeniu nowego podziału administracyjnego Kościoła w Polsce pierwotnie nie uwzględniono metropolii i arcybiskupstwa w Katowicach. – A Jan Paweł II się upomniał: „Co to znaczy, żeby Śląsk nie miał własnego arcybiskupstwa i metropolii”? – wyjaśniał. – Tak sobie pomyślałem, że ten Śląsk nas zaskakuje: pomysłami, propozycjami. Zawsze twórczymi. Dla nas to jest zbudowanie, także ta dzisiejsza pielgrzymka (...). Widać, że jesteście bardzo złączeni w dziele apostolstwa – dodał kardynał.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół