• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Pan z wadą się nie odzywa

    Katarzyna Zych

    |

    Gość Katowicki 36/2016

    dodane 01.09.2016 11:24

    „Basista, ty przemawiasz przez wszystkie ambony w diecezji” – tak powiedział kiedyś biskup Bednorz, który bardzo lubił księdza logopedę.

    Zadatki na przyszłego logopedę u ks. Władysława Basisty zauważyli rektor seminarium Józef Baron oraz wykładowca – ks. Stanisław Wilczewski. Ks. Basista wspomina, że po prostu im podpadł. – Ja w seminarium udzielałem się w życiu kulturalnym: recytowałem, głosiłem kazania. Wilczewskiemu podpadłem na zajęciach, a rektorowi, bo byłem tak aktywny kulturalnie. Uważali, że się do tego nadaję – wspomina.

    Sam jednak nie potrafił w pełni zaakceptować tego powołania. Kiedy otrzymał od swoich przełożonych dekret kierujący go na studia homiletyczno-logopedyczne, zaczął protestować. – Poszedłem do wikariusza kapitulnego i mówię: „Księże infułacie, ja tego dekretu nie chcę przyjąć. Ja chcę być duszpasterzem”. W odpowiedzi usłyszał: „Księże, jak każdy w archidiecezji będzie robił, co chce, to wszystko się rozpadnie! Kościół tu jest! Ksiądz ma dekret – sprawa załatwiona!”.

    To jest radosna nowina

    W 1960 roku zajął się kształceniem przyszłych księży jako wykładowca homiletyki oraz fonetyki pastoralnej. Kleryków zapraszał na przedstawienia Teatru Rapsodycznego, gdzie m.in. tworzyli Kotlarczyk, Michałowska oraz Wojtyła. – Brałem tam moich studentów, żeby oni widzieli to piękno, dźwięczność mowy polskiej. Zwracałem uwagę na to, żeby najpierw zakochali się w języku.

    W głowach jego byłych uczniów pozostały przede wszystkim styl mówienia kapłana oraz zabawne historie z jego zajęć. Jeden z byłych studentów księdza opowiada: – Pamiętam, jak kolega miał problem z wymówieniem „Jezus Chrystus”. Wtedy ksiądz powiedział żartobliwie: „Pan bluźni! Pan będzie potępiony! Pan nie potrafi powiedzieć: Jezus Chrystus, Syn Boga Żywego”.

    Inny z wychowanków ks. Basisty wspomina swoje pierwsze próbne kazanie wygłoszone na jego zajęciach: – Kiedy skończyłem, ksiądz Basista podsumował je jednym zdaniem: „To jest właśnie przykład, jak nie należy głosić kazania”. W mojej obronie stanął kolega – że przecież wcale nie było tak źle, na co ksiądz powiedział: „Pan się nie odzywa, pan ma wadę wymowy”.

    2000 studentów

    Według danych statystycznych prowadzonych przez księdza 40 procent kleryków, którzy zapisywali się do seminarium, miało jakąś wadę wymowy lub głosu. Ale przecież był ksiądz Basista! – Miałem praktyczne doświadczenie, aby te wady u studentów usuwać. Mogli wtedy dalej studiować.

    Do księdza Basisty przyjeżdżali również klerycy z całej Polski, kierowani przez władze wydziałów. – Widział rektor, że są zdolni do kapłaństwa, ale na przykład z powodu wady jąkania nie mógł ich dopuścić do święceń – tłumaczy.

    Ksiądz Basista swoją działalność dydaktyczną prowadził przez 41 lat. Podczas tego okresu Wyższe Śląskie Seminarium Duchowne opuściło 1258 księży.

    Zajęcia prowadził także w seminarium krakowskim oraz częstochowskim. Nauczał również przyszłych dominikanów oraz franciszkanów. – W całości zliczyłbym 2000 studentów – podsumowuje. – Jest to wielka grupa ludzi, którzy działają do tej pory.

    Nie tylko klerycy

    Ksiądz Basista również od razu po święceniach kapłańskich pomagał ks. Wilczewskiemu w prowadzeniu Instytutu Fonetycznego, by w 1979 r. przejąć po nim ten ośrodek. – W Katowicach leczyłem ludzi z całej Polski, bo jeszcze nie było takich placówek. W poradni na Poniatowskiego przyjmowałem dzieci, młodzież, dorosłych, którzy mieli różnego rodzaju wady – wspomina. – Cieszę się, że mogłem działać na tym polu logopedycznym dlatego, że w seminarium uczyłem ludzi, żeby jak najlepiej przekazywali Chrystusa i Jego Ewangelię, a jednocześnie byłem przygotowany do leczenia patologii mowy – dodaje.

    Kapłan wielokrotnie podkreśla, że i materialne, i słowne ukazywanie Boga jest ważne: – Kiedy na przykład przedstawiamy Pana Jezusa pod postacią chleba... to co robimy? Robimy wspaniałą monstrancję, ze złota, żeby Pana Jezusa pokazać. A Chrystus również jest pod postacią słowa – ono też musi być wspaniałe.

    Ks. Władysław Basista, dr Florence Myers, Jane Harley, dr Martine Vanryckeghem i dr Izabela Reichel wraz z innymi uznanymi w świecie naukowcami gościli 25 i 26 sierpnia na Międzynarodowej Konferencji Logopedycznej w Katowicach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół