• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Konie na służbie

    Adam Śliwa

    |

    Gość Katowicki 30/2016

    dodane 21.07.2016 00:00

    Nie boją się rac, wystrzałów, krzyków czy... tramwajów. Nie są groźne. Za to – zwinne, szybkie i bardzo skuteczne.

    Stajnia na Posterunku Policji Konnej w Chorzowie pachnie zwierzętami i świeżym sianem. Wielki czarny koń Smyczek, zainteresowany, sympatycznie wyciąga głowę. Głaszcząc go, trudno uwierzyć, że jeden policjant na takim koniu zastępuje 
20 kolegów z oddziałów prewencji i że potrafi opanować nawet agresywny tłum. A jednak.


    Zaufanie


    Koń to bardzo płochliwe zwierzę. Wystarczy siatka na drodze, szczekający pies – i traci głowę. 
– Naszym najważniejszym zadaniem w czasie szkolenia jest zdobyć zaufanie konia – tłumaczy sierżant sztabowy Przemysław Wiza. Koń musi wiedzieć, że z jego partnerem na grzbiecie nic mu się nie stanie. 
– W trakcie zajęć staramy się symulować różne sytuacje, jakie koń może spotkać na służbie, aby oduczyć go naturalnego strachu – dodaje policjant. Dlatego przeszkody na placu ćwiczeń nie przypominają tych ze stadnin i zawodów.

    To stare kanapy, szeleszczące worki, płonące deski – jednym słowem: wszystko, co mogłoby spłoszyć zwierzę podczas na przykład zamieszek w czasie meczu piłkarskiego. A to nie wszystko. Obok wybuchają petardy, a pod nogami kręcą się... kozy. – One oswajają konia z psami – śmieje się pan Przemysław. 
Podstawowe szkolenie trwa 
6 miesięcy, a drugi etap – 3. Potem koń zostaje wcielony do służby. W policji konnej obowiązuje zasada: jeden koń, jeden jeździec. Służba konia trwa 15 lat, a po niej czeka zasłużona emerytura. Jeżeli policjant ma możliwości, może swojego konia zabrać na własność. W przeciwnym razie koń trafia do stadniny. Dawny koń służbowy nie może wykonywać ciężkich prac ani być sprzedany do rzeźni. 


    W parku i na ulicy


    Dzień zaczyna się o 7 rano. Czyszczenie konia, przygotowanie munduru, wypastowanie wysokich długich butów z ostrogami. Po godzinie dwa konie i ich jeźdźcy gotowi są do służby. Przez 6 godzin będą patrolować teren Parku Śląskiego. Patrole konne idealnie sprawdzają się w takim terenie. Są ekologiczne, bardzo zwinne, błyskawicznie mogą ruszyć do pościgu, a poza tym świetnie wyglądają. – Każde pojawienie się policjanta na koniu to spora atrakcja zwłaszcza dla dzieci i okazja do zdjęcia z pięknym rumakiem – opowiada pan sierżant. Wszystkie czynności wykonuje się, nie schodząc z konia. W służbie zdarzają się też przemarsze przez miasto i udział w uroczystościach. 
Policjanci na koniach działają w bardzo wielu krajach. Najsłynniejszą taką formacją jest oczywiście policja konna w Kanadzie. Swoje oddziały konne w Polsce mają także wojsko, straż graniczna czy straż miejska. 


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół