• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Tysiąc pięćset w kieszeni

    Agnieszka Skrzypczyk

    dodane 09.03.2016 13:10

    Tłumy młodych ludzi od niedzielnego wieczora ciągną do kościoła św. Benedykta w Tychach. Dzieje się tak za sprawą wielkopostnych rekolekcji parafialnych prowadzonych przez znanego dominikanina, o. Adama Szustaka.

    Objazdowy kaznodzieja - jak sam o sobie mówi - nauczanie zaczął dość nietypowo. Porównał księdza ubranego w różowy ornat w Niedzielę Laetare do... landrynki. I od razu porwał za sobą rzesze młodych.

    Jednak w ćwiczeniach duchowych uczestniczą nie tylko młodzi, są całe rodziny, a także ludzie starsi. Rekolekcje mają charakter wyraźnie ponadparafialny, zjeżdżają na nie wierni z całej diecezji.

    - Chcę, żebyście doświadczyli namacalnego działania Boga w swoim życiu, byście codziennie doświadczali cudów - mówił ojciec Szustak w pierwszym dniu rekolekcji.

    W poniedziałek powiedział o tym, co przeszkadza w przyjęciu ogromu Bożej łaski - to m.in. nasze ograniczone myślenie. Z kolei we wtorek dominikanin zachęcał, żeby prosić Jezusa, opierając się na mocy sprawczej Jego słowa. Bóg mówi i to się staje... natychmiast.

    Tak było również w przypadku gotówki, którą o. Adam obiecał znajomym. To rodzina z kilkorgiem dzieci, w której rodzice stracili właśnie pracę i nie mieli za co żyć. Na już potrzebowali półtora tysiąca złotych. Ojciec Szustak głosił właśnie rekolekcje w irlandzkim Dublinie i po cichu liczył, że wierni złożą jakąś ofiarę. Już w myślach tę kwotę przeznaczył na pomoc potrzebującym znajomym. Ale ofiary nie było.

    Było za to spotkanie z byłym marynarzem, który dopiero co się rozwiódł i... w drodze powrotnej (w tym samym samolocie, co kaznodzieja) słuchał konferencji... Szustaka! Mężczyzna poznał dominikanina i opowiedział mu historię swojego życia, a szczególnie o tym, że zdradziła go i porzuciła żona. Panowie pożegnali się na lotnisku w Warszawie i... o. Adam przypomniał sobie o znajomych, którzy na lotnisku mieli czekać na niego i na gotówkę. A tej nie było...

    Gdy dominikanin przechodził przez bramki, włożył rękę do kieszeni, a tam poczuł plik pieniędzy. Dokładnie tysiąc pięćset złotych! Ani mniej, ani więcej.

    Rekolekcje głoszone przez o. Adama Szustaka w tyskiej parafii św. Benedykta potrwają do środy 9 marca. Msza św. wieczorna z kazaniem rozpoczyna się o 18.30, po niej następuje konferencja.

    Niedawno o. Szustak odwiedził także Katowice. Relację znaleźć można TUTAJ.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół