• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Trudne negocjacje

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Katowicki 08/2016

    dodane 18.02.2016 00:00

    Rząd proponuje utworzenie Polskiej Grupy Górniczej ze wszystkich 11 kopalń Kompanii Węglowej, zarząd obecnej spółki przekonuje górników o konieczności obniżenia płac, a związki zawodowe zapowiadają kolejną akcję protestacyjną.

    Obecny spór pomiędzy pracownikami kopalń a rządem i KW narósł po wypowiedzeniu przez spółkę porozumienia z lipca ubiegłego roku gwarantującego górnikom niezmienność zasad wynagradzania w początkowym okresie wprowadzania reform. Największa niewiadoma dotyczyła wypłacania tzw. czternastek. Jak przekonywał prezes Kompanii Krzysztof Sędzikowski, „porozumienie uniemożliwia jakiekolwiek zmiany w systemach płacowych bez zgody wszystkich związków zawodowych”. Zapewniał też, że ze strony zarządu nie jest to „wrogi ruch”, lecz zmiany mają na celu stworzenie warunków sprzyjających poprawie sytuacji w sektorze i umożliwienie utworzenia nowej spółki. Zaproponował, by nowy system dążył do ograniczenia liczby składników wynagrodzenia, a za to był uzupełniony o inne dodatki motywacyjne uzależnione od wyników finansowych.

    Niechciane proporcje

    Wobec impasu w negocjacjach prowadzonych w Katowicach pomiędzy przedstawicielami górniczych związków zawodowych a zarządem Kompanii przy udziale wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego spółka dosyć szybko odstąpiła od swoich zamierzeń i wycofała wypowiedzenie porozumienia. W poniedziałek 15 lutego Kompania Węglowa wypłaciła pracownikom 30 proc. należnej im 14. pensji za ubiegły rok. Pozostałą część mają otrzymać do końca czerwca. „Decyzję podjęto z uwagi na bardzo trudną sytuację finansową spółki (…). Rozłożenie dodatkowej nagrody rocznej, tzw. czternastki, na raty było koniecznością” – napisał zarząd spółki w komunikacie do załogi. Wypłata dodatkowych wynagrodzeń to dla Kompanii koszt 226 milionów złotych. Pomimo takiego rozwiązania związki zawodowe w dalszym ciągu nie uznają tej propozycji za satysfakcjonującą i grożą sporem zbiorowym, odczytując postawę zarządu jako wstęp do cięcia wynagrodzeń górników. Jednak – jak zapewnają ich przedstawiciele – nie chodzi wyłącznie o proporcje, które w poprzednim porozumieniu również były zapisane. Reprezentanci strony społecznej nie chcą bowiem przystać na wyliczanie gwarantowanego średniego wynagrodzenia z pominięciem niektórych dodatków. Jak wyliczyli związkowcy, przyjęcie takich warunków oznaczałoby obniżenie przeciętnej pensji o ok. 1,5 tysiąca złotych.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół