• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Bez dialogu się nie obędzie

    ap

    dodane 01.02.2016 13:26

    Zakończyły się rozmowy zarządu Kompanii Węglowej ze związkowcami. Uczestniczył w nich wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

    Kilka godzin trwały rozmowy zarządu spółki i związkowców z wiceministrem energii Grzegorzem Tobiszowskim. Spotkanie nie rozwiązało jednak największych problemów i kontrowersji. Rozmowy o planie naprawczym Kompanii Węglowej będą kontynuowane. Natomiast jutro w Brukseli przedstawiciele rządu przedstawią Komisji Europejskiej kwestie związane z reformą górnictwa w Polsce i powołaniem Polskiej Grupy Górniczej, czyli nowej Kompanii Węglowej, a także temat transakcji przejęcia kopalni Brzeszcze przez grupę Tauron.

    Wiceminister deklaruje, że żadne działania w ramach planu naprawczego KW, nie zostaną podjęte bez porozumienia ze stroną społeczną. Przypomniał, że najważniejsze założenia programu naprawczego były już przedstawione stronie społecznej, podczas wcześniejszych spotkań z jego udziałem. Nie chciał jednak na razie mówić o konkretnych rozwiązaniach, ani komentować przebiegu spotkania ze związkowcami.

    W ubiegłym tygodniu zarząd spółki wypowiedział porozumienie zawarte ze związkami zawodowymi w lipcu 2015 roku. Wówczas strony uzgodniły, że do momentu powstawania Polskiej Grupy Górniczej (czyli Nowej Kompanii Węglowej) zatrudnieni górnicy mają zagwarantowane dotychczasowe warunki zatrudnienia. Zarząd spółki wypowiadając tamto porozumienie, zagwarantował jednak górnikom zatrudnienie. Związkowcy liczą, że zarząd spółki wycofa się z wypowiedzenia porozumienia.

    Negocjacje dotyczą także niektórych świadczeń, jak na przykład 14. pensja. Za ubiegły rok "czternastka" miałaby być wypłacona w ratach, zamiast w całości w lutym. Strona społeczna oczekuje, że nagroda zostanie jednak wypłacona w całości.

    Zarząd próbuje także wynegocjować ze związkami układ zbiorowy pozwalający na uelastycznienie systemu pracy i płac. Wysokość wypłat związana byłaby z wynikami spółki. Tym samym spadłoby średnie wynagrodzenie górników (np. poprzez odebranie tzw. czternastej pensji czy innych świadczeń), na co nie godzą się związkowcy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół