• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Będzin: w niedzielę koncert galowy

    Przemysław Kucharczak /PAP

    dodane 14.01.2016 21:59

    Aż 1400 osób występuje w finale 22. Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika w Będzinie.

    Eliminacje do tego ogromnego festiwalu odbyły się w zeszłym roku w 35 miejscowościach w całej Polsce, w dwóch na Ukrainie i w jednej na Białorusi. To właśnie ten festiwal w dużej mierze przyczynia się do ożywiania polskich tradycji kolędowania. Na scenie pojawiają się w kolędowych przebraniach czasem ogromne, około 50-osobowe zespoły.

    Przesłuchania finałowe zaczęły się w czwartek w Państwowej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Będzinie. Potrwają tam do soboty. W niedzielę 17 stycznia - wielki koncert galowy. Odbędzie się o 16.00 w Sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu na osiedlu Syberka w Będzinie. Koncert ma pokazać najciekawsze bożonarodzeniowe tradycje. Reżyseruje go Dariusz Wiktorowicz, wspierany przez Jarosława Ciszka. Motyw przewodni tegorocznej gali będzie nawiązywał do zbliżających się Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

    Komu nie uda się uczestniczyć w koncercie, może włączyć się w transmisję na żywo w internecie na stronie www.mfkip.pl. Ma to być transmisja w jakości HD, z udziałem sześciu kamer.

    O Grand Prix walczy w tym roku 126 solistów, chórów i zespołów wokalno-instrumentalnych - zwycięzców regionalnych eliminacji.

    - Najczęściej wykonywaną tutaj kolędą, i to już od lat, jest „Mizerna, cicha”. Nie mamy pojęcia, dlaczego. Będzie wykonana w czasie tych finałów 16 razy. 14 razy - „Przybieżeli do Betlejem”. Są też kolędy francuskie, angielskie, włoskie - zapowiada Jarosław Ciszek, rzecznik festiwalu.

    Jury przewodniczy prof. Wiesław Delimat z Akademii Muzycznej w Krakowie. Uczestników oceniają też prof. Jerzy Rachubiński z Akademii Muzycznej w Łodzi i ks. dr hab. Paweł Sobierajski z Akademii Muzycznej w Katowicach. Na zwycięzcę czeka 5 tys. złotych.

    Mimo ogromnego zainteresowania festiwalem jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania z powodów finansowych. Jak poinformował Jarosław Ciszek, koszt organizacji każdej edycji to 100-110 tys. zł. Festiwal finansuje głównie Urząd Miasta w Będzinie oraz Starostwo Powiatowe w Będzinie i diecezja sosnowiecka, a także sponsorzy. Mimo zaangażowania wielu wolontariuszy co roku budżetu nie udaje się dopiąć. - To niestety zagraża imprezie, która ma piękną historię i angażuje tylu ludzi. Niewykluczone, że będziemy musieli zrezygnować z jej organizacji - mówi Jarosław Ciszek. Organizatorzy festiwalu rozpoczęli zbiórkę, zwrócili się też do parlamentarzystów z regionu o wsparcie.

    Pierwsza edycja festiwalu odbyła się w 1995 r. Wśród jego laureatów z minionych lat są m.in. Alicja Bachleda-Curuś, Andrzej Lampert z zespołu PIN czy śpiewający na scenach całej Europy bas Piotr Lempa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół