• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Z Palermo na Śląsk

    dodane 10.12.2015 00:00

    Nowy kościół w północnej dzielnicy Chorzowa jest już gotowy. Wyrósł na miejscu starego, przerobionego ze... stodoły.

    W jego ławkach mieści się około 400 osób. Nosi rzadkie wezwanie – Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Rozalii. Maryja – wiadomo. Skąd jednak wzięła się w Chorzowie-Maciejkowicach Rozalia, XII-wieczna święta z dalekiego Palermo na Sycylii?

    300 ludzi umiera

    – To ma związek z epidemią cholery, która dotknęła te okolice w drugiej połowie XIX wieku. W samych Maciejkowicach zabiła około 300 osób – mówi ks. Paweł Bul, proboszcz i budowniczy nowego kościoła. – Otóż św. Rozalia była księżniczką, która jednak rozpoczęła życie pustelnicze i zmarła zapomniana. W Palermo szalała zaraza. Kiedy znaleziono szczątki Rozalii i przenoszono je przez Palermo, zaraza ustała.

    Szybko więc księżniczka została uznana za patronkę na czas epidemii. Może tutejsi Ślązacy słyszeli o tej historii z Palermo? W każdym razie kult św. Rozalii w Maciejkowicach trwał. A w 1881 r. ludzie ustawili tutaj kamienny krzyż jako wotum za ustanie epidemii cholery. Umieścili tam także figurkę Rozalki – dodaje. Święta Sycylijka została patronką Maciejkowic, które należały wtedy do parafii Michałkowice. W liturgiczne wspomnienie Rozalii – 4 września – i w najbliższą przypadającą po nim niedzielę przychodzili tu modlić się ludzie z całej okolicy. Księża z Michałkowic odprawiali wtedy pod krzyżem w Maciejkowicach nieszpory, a w parafialnym kościele Sumę odpustową. – Niedaleko jest nawet szyb „Rozalia”. Także wiele kobiet miało na imię Rozalka. Świętej pamięci bp Czesław Domin opowiadał, jak kiedyś przychodził tu z mamą, właśnie Rozalką, z okazji odpustu – mówi.

    Kościół w stodole

    Mieszkańcy Maciejkowic w końcu lat 30. XX w. chcieli zbudować własny kościół. Zwozili już materiał, ale te przygotowania przerwała wojna. Później przyszli komuniści, którzy na budowę świątyni się nie zgadzali. Dopiero w 1958 r., po „odwilży”, dali pozwolenie. Z tym, że nie na wzniesienie nowego kościoła, tylko na przystosowanie do celów liturgicznych budynku gospodarczego.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół