• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Przez tydzień będą mieszkać w twoim domu

    jj, mp

    dodane 06.10.2015 14:00

    Do Katowic przyjechała delegacja Włochów. Spotkamy się z nimi raz jeszcze. Będzie to już za niecały rok podczas ŚDM w Krakowie.

    To świeccy, małżeństwa, księża, łącznie 17 osób z 13 włoskich diecezji, które przyjechały po to, aby lepiej poznać nasz Kościół lokalny. - Nie przyjechaliśmy tu jako turyści - mówi ks. Francesco Pierpaoli. - Chcemy zarazić młodych Włochów chęcią uczestniczenia w Światowych Dniach Młodzieży.

    Na co przede wszystkim zwrócili uwagę? Na śląskie otwartość i gościnność, tak charakterystyczne także dla Włochów. Liczą również na to, że uda im się poznać śląskie rodziny.

    Gości z całego świata będziemy mieli okazję bliżej poznać w przyszłym roku od 20 do 25 lipca, podczas Dni w Diecezji. Wtedy do naszej diecezji przyjedzie 20 tys. młodych, którzy potrzebują dachu nad głową. Ich przyjęcie jednak nie będzie od gospodarzy wymagało szczególnego wysiłku.

    Goście w ciągu dnia mają zapewniony osobny program, potrzebują jedynie miejsca do spania i śniadań. Tydzień diecezjalny zwieńczy spotkanie na katowickim Muchowcu, na które zaproszona jest także młodzież starsza, pamiętająca ŚDM w Częstochowie lub spotkanie z Janem Pawłem II na Muchowcu. Deklaracje dla rodzin goszczących znaleźć można w każdej parafii.

    - Moim marzeniem jest, żeby rodzinom zabrakło pielgrzymów na Śląsku! - mówi abp Wiktor Skworc.

    Metropolita w poniedziałek wieczorem spotkał się też z Włochami, którzy poznają naszą diecezję.

    O przygotowaniach na Światowe Dni Młodzieży mówią również ks. Marcin Wierzbicki, koordynator diecezjalnego centrum ŚDM, zagraniczni goście oraz abp Wiktor Skworc.

    Więcej o wizycie włoskiej grupy przeczytasz także w "Gościu Katowickim" (nr 42 na18 października).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół