• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Zwycięża

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 33/2015

    dodane 13.08.2015 00:00

    Świat Niepokalanemu Sercu Maryi zawierzyli już Pius XII, Paweł VI, Jan Paweł II ORAZ Franciszek. Teraz siebie Niepokalanej zawierzyć chcą mieszkańcy Siemianowic Śląskich.

    Po objawieniach w Fatimie w 1917 r. Portugalia jako pierwsza posłuchała Maryi. Cuda nastąpiły niemal natychmiast. Państwo pozostało poza sceną komunistycznej rewolucji hiszpańskiej, ominęła je także druga wojna światowa. Polska Sercu Maryi zawierzyła się 8 września 1946 r. „Nie traćcie nadziei. Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny” – mówił w dniu swojej śmierci kard. August Hlond, prymas Polski. Mieszkańcy Siemianowic Niepokalanemu Sercu Maryi zawierzyli się już w roku ubiegłym. Zrobili to w parafiach poszczególni wierni. Także tym razem 22 sierpnia, a więc w święto Maryi Królowej, będą mieli taką okazję. W tym dniu cały Kościół odnawia poświęcenie się Niepokalanej.

    Wszystkie siemianowickie parafie Jej Sercu powierzone zostaną 13 października. W planach jest, by takie zawierzenie podjęło całe miasto. Jeśli radni wyrażą na to zgodę, być może uda się to zrobić 8 grudnia. Na razie w tej sprawie zbierane są podpisy. Jest ich już kilka tysięcy. Pomysł zawierzenia Niepokalanej pojawił się oddolnie we Wspólnocie Niepokalanego Serca Maryi. Powstała ona przy parafii Krzyża Świętego. W jej skład wchodzą jednak ludzie z różnych parafii Siemianowic. Wspólnota propaguje nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Z taką modlitwą przez pięć miesięcy byli już w parafii Krzyża Świętego i Ducha Świetego. Teraz podobną praktykę wprowadzić chcą w pozostałych parafiach miasta. Aleksandra Krążek, świecki opiekun wspólnoty, już widzi konkretne owoce takiej modlitwy w swoim życiu. Maryi zawierza też innych. – Miałam różne choroby, one są, ale pojawiają się tylko raz na jakiś czas. Człowiek inaczej podchodzi do problemów, nie stresuje się – tłumaczy. Mocniej pokochała i zrozumiała też modlitwę różańcową. – Od momentu, gdy zaczęłam czytać bardziej Pismo Święte i wgłębiać się w poszczególne tajemnice Różańca, odczuwam wielki spokój i ciągłe pragnienie przyjęcia do serca Pana Jezusa. Nie wyobrażam sobie, żeby być na Mszy i nie przyjąć Komunii św. Nawet jeśli co tydzień miałabym chodzić do spowiedzi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół