• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Czemu nie razem?

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 32/2015

    dodane 06.08.2015 15:00

    Uwaga! Od 28 do 31 sierpnia z naszej archidiecezji znikną młodzi. Najprawdopodobniej będzie można znaleźć ich gdzieś na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

    Wzeszłym roku maszerowali osobno. Teraz pójdą pod jednym szyldem. 9. Pielgrzymka Młodych, tak się zwą. Na wspólne wędrowanie zaproszeni są i gimnazjaliści, i licealiści, i studenci, i ci, co o studiach już nie pamiętają. Wiekowy deadline to 35 lat. Zapisy na stronie: mlodzidlamodych.pl.

    Syn miłości

    Pielgrzymka kończąca wakacje uczniów archidiecezji katowickiej rusza już 9. raz. Teraz zabiera ze sobą młodych, którzy do tej pory maszerowali w Brzezińskiej Pielgrzymce, oraz studentów z katowickiego duszpasterstwa akademickiego. Pójdzie z nimi paru kapłanów, pójdą i diakoni, i klerycy, i siostry zakonne. – Idzie na pewno 6 sióstr zakonnych. Tyle już się zgłosiło, mamy więc przyrost o 300 proc. – tłumaczy Tomasz Kandzia z Katowic, główny organizator.

    Chwilę później przytacza treść pewnego maila: „Jesteśmy córkami Bożej miłości. Chcemy iść z wami na pielgrzymkę”. – Chciałem odpisać: „Jestem synem Bożej miłości, miło mi, że chcecie iść z nami na pielgrzymkę”, ale potem pomyślałem sobie, że może jest takie zgromadzenie, i rzeczywiście jest – uśmiecha się. Na czele księży stanie ks. Marcin Wierzbicki, duszpasterz młodzieży, odpowiedzialny za przygotowania naszej archidiecezji na Kraków 2016. Wśród kleryków na pewno pojawi się Mateusz Kempiński, znany chociażby z organizacji niedawnej pielgrzymki na rolkach i hulajnogach do Piekar Śląskich. Młodzi będą mieć też bardzo dobrą opiekę medyczną. Bo Tomek jest lekarzem. Na pielgrzymkę kolejny raz zabiera też swojego kolegę po fachu, Michała Prażanowskiego, ortopedę, studenta VI roku medycyny. Będą i młodsi studenci medycy. – Oni są bardzo ochoczy do tego, żeby się realizować w zawodzie – przyznaje Michał. – Liczą na reanimacje pątniczek, opatrzenie im nóg i tak dalej – śmieje się Tomek. W pogotowiu będzie też samochód. Słabsi w momentach krytycznych będą mogli z niego skorzystać.

    Bez stodół

    „W drodze na ŚDM. Dotknij miłosierdzia” – to temat tegorocznego pielgrzymowania. – Chcemy żyć tym, co nas czeka, czyli Światowymi Dniami Młodzieży, i traktować tę pielgrzymkę jako duchowe przygotowanie na lipiec 2016 – tłumaczy Tomek. Młodzi najpierw pojadą pociągiem z Katowic do Zawiercia. Stamtąd Szlakiem Orlich Gniazd pójdą już prosto na Jasną Górę. W tym roku następuje jednak zmiana noclegów. Nie będzie spania w stodole, a to dlatego, że młodych z pielgrzymki na pielgrzymkę do Częstochowy maszeruje więcej. W zeszłym roku było ich ok. 220. Teraz może być 300, 400... Pierwszy nocleg będzie zatem w Bobolicach. – Część osób będzie spała w ośrodku, część pod namiotami, które rozstawią harcerze – tłumaczy Tomek. Drugiego dnia spać będą w szkole w Zrębicach, trzeciego – u sióstr w Częstochowie. W pierwszym dniu młodzi przeżyją Eucharystię pod zamkiem w Bobolicach. W drugim w Złotym Potoku, kolejne Msze odprawią już w Częstochowie. Tam spotka się z nimi także bp Marek Szkudło. Na młodych czekają i modlitwa, i zabawa, i wspólny mecz piłki nożnej. – W zeszłym roku było więcej chętnych, niż mieściło boisko – mówi Tomek. – Nawet deszcz nie przeszkodził – stwierdza Michał. Lekarz wspomina też historię sprzed dwóch lat, kiedy chłopakom umknęło załatwienie busa, który przewoziłby bagaże pielgrzymów. Na ostatnią chwilę udało się zorganizować jeepa. Codziennie trzeba było z niego przerzucać plecaki, torby 130 osób. To zdecydowanie podniosło kondycję bagażowych. W tym Michała. Zdarzali się i lunatycy na sali. Na pielgrzymce zawsze jest więc wesoło. – Zeszły rok był wyjątkowy. Był na przykład taki moment, kiedy ksiądz prosił nas o ciszę. Trwało to pół godziny czy 45 minut. I 200 młodych było w stanie w tej ciszy wytrwać – mówi Tomek. Zeszłoroczną Brzezińską Pielgrzymkę wspomina kl. Mateusz Kempiński, jeden z jej organizatorów. – Chcieliśmy na końcu zrobić godzinę świadectw w kościele. Był pomysł, ale jakoś zostało to porzucone – tłumaczy. – Ale jak dochodziliśmy już do Częstochowy, w ostatnim dniu, ludzie sami podchodzili do mikrofonu i dawali świadectwo. Niesamowite było to, że myśmy tylko pomyśleli, a Duch Święty sam zrealizował to podczas drogi – zaznacza. Przytacza też świadectwo Dawida. – Na pielgrzymkę zapisał się w piątek, a w niedzielę ruszaliśmy. Był po bierzmowaniu. Bardzo mocno na pielgrzymce przeżył Eucharystię. Doświadczył, że może ona być czymś pięknym, spotkaniem z żywym Bogiem – mówi. W drodze poznał też swoją dziewczynę. Tym razem idą również jego rodzice. Ale to nie koniec, na Jasną Górę chce wybrać się też jego młodszy brat. Ma nadzieję, że również uda mu się kogoś poznać.Zapisy na: mlodzidlamlodych.pl, cena 60 zł. Spotkanie przedpielgrzymkowe 26 sierpnia w kościele Mariackim w Katowicach o godz.19.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół