• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Syryjczycy lecą do Polski

    Przemysław Kucharczak

    dodane 10.07.2015 15:06

    Około 170 syryjskich chrześcijan przybędzie do Warszawy już dziś późnym wieczorem.

    Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Syryjczycy wsiądą na pokład samolotu do Polski około 20.00. Natomiast w sobotę 11 lipca koordynatorzy Fundacji "Estera", która ściąga do Polski chrześcijańskich uciekinierów z Syrii, przewiozą ich z Warszawy do przygotowanych już mieszkań w całej Polsce.

    Uciekli przed śmiercią

    Ci ludzie uciekli z Syrii przed rzezią być może w ostatnim momencie. Jeśli islamiści przejmą kontrolę nad szosą z Damaszku do Bejrutu w Libanie, bardzo trudno będzie uratować kolejnych Syryjczyków. Tymczasem bojownicy Państwa Islamskiego w okrutny sposób mordują tam nawet małe dzieci chrześcijan. Przed poderżnięciem gardeł gwałcą kobiety, a głowy chrześcijańskich mężczyzn zatykają na płotach. Nie darowują życia nawet tym, którzy ze strachu wyrzekają się Jezusa. - Musimy pomóc w Syrii komukolwiek się da, a w pierwszej kolejności ratować tych najbardziej prześladowanych - komentowała niedawno Mirabella Luszawska, śląska koordynator Fundacji "Estera".

    Do aglomeracji katowickiej trafi 17 uchodźców. Dwie syryjskie rodziny zamieszkają w Świętochłowicach, w lokalach udostępnionych przez Kościół Wolnych Chrześcijan. W Katowicach azyl u świeckiej osoby znajdą dwie Syryjki, matka z córką. Do Chorzowa - do lokali przygotowanych przez Chrześcijańską Fundację "Wiara-Nadzieja-Miłość" - trafią jedna pełna rodzina i jeden samotny Syryjczyk.

    Nauka gotowania po polsku

    W pomoc dla chrześcijańskich uciekinierów z Syrii szczególnie włączają się radni Chorzowa, którzy przyjęli nawet uchwałę w tej sprawie. Są w stałym kontakcie z koordynatorami Fundacji "Estera", rozmawiają o różnych formach pomocy dla nich, np. w nauce języka polskiego.

    Mirabella Luszawska, śląska koordynator Fundacji "Estera", mówi o pomocy dla Syryjczyków na sesji II Synodu Archidiecezji Katowickiej   Mirabella Luszawska, śląska koordynator Fundacji "Estera", mówi o pomocy dla Syryjczyków na sesji II Synodu Archidiecezji Katowickiej Przemysław Kucharczak /Foto Gość Jak mają pomóc zwykli Polacy? Cenni są ludzie, którzy proponują mieszkanie, oraz tacy, którzy deklarują, że przez pół roku albo przez rok co miesiąc będą wpłacać 50, 100, 150 zł. - Z tych pieniędzy będziemy mogli kupić podręczniki, zamówić lekcje polskiego, wyżywić tych ludzi - wyjaśnia M. Luszawska. - Bardzo ważny jest czas, który możemy im dać. Jest potrzebny ktoś, kto pójdzie z nimi na zakupy, nauczy gotować polskie potrawy w niewielkim budżecie, pomoże w odrobieniu lekcji i w nauce polskiego, który mieści się przecież wśród 10 najtrudniejszych języków świata - dodaje.

    Osoby, które chcą włączyć się w tę pomoc, powinny wypełnić formularz na stronie internetowej: panel.fundacjaestera.pl.

    Młodzi uciekinierzy z Syrii przyjęci przez Szwecję, podczas nauki języka szwedzkiego i angielskiego oraz przygotowania do przyjęcia sakramentów - Sztokholm, rok 2014   Młodzi uciekinierzy z Syrii przyjęci przez Szwecję, podczas nauki języka szwedzkiego i angielskiego oraz przygotowania do przyjęcia sakramentów - Sztokholm, rok 2014 Henryk Przondziono /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół