• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Ręce do góry!

    ap

    dodane 14.06.2015 00:00

    Tysiące osób uwielbiały Pana. Potężny śpiew z mocą rozchodził się po kościele.

    Zakończył się 28. Tyski Wieczór Uwielbienia. Z całej Polski do kościoła bł. Karoliny zjechały tysiące osób. Modlitwie i uwielbieniu towarzyszyło hasło: "Mamy jednak nadzieję (...) stanąć w obliczu Pana" z 2 Listu do Koryntian.

    - Jesteśmy tu dzisiaj, bo mamy nadzieję być tak blisko Boga, twarzą w Twarz z Nim - mówił podczas homilii ks. Dawid Drobisz. - To bardzo intymna relacja. On chce być poznany twarzą w Twarz.

    Przebieg wieczoru uwielbienia był transmitowany na żywo do dodatkowych pomieszczeń - kaplicy Świętej Rodziny znajdującej się pod kościołem i do auli Jana Pawła II obok kościoła. W kaplicy i w auli można było skorzystać ze spowiedzi. A po Mszy św. trwała w nich, równolegle do modlitwy w kościele, adoracja Najświętszego Sakramentu.

    - Przyjechaliśmy dzisiaj jak pobite wojsko, jak zniszczona armia, z chorobami, ze zniewoleniami - przypomniał ks. Dawid. - Bóg zakochał się w takich sercach, On się takich serc nie wstydzi.

    Tyskie Wieczory Uwielbienia to odbywające się kilka razy w roku charyzmatyczne czuwania modlitewne, w których centrum stoi Eucharystia, a po niej wielkie uwielbienie Boga. Spotkania animowane są przez liderów Centrum Duchowości Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Katowickiej. Podczas czuwania kapłan z Najświętszym Sakramentem przechadza się po szczelnie wypełnionym kościele i błogosławi tysiące klęczących osób. Uczestnicy modlitwy uwielbiają Bożą miłość i głośno wyznają Jezusa Panem i Zbawicielem, oddając Mu swoje życie.

    - Pan Bóg chce się posłużyć naszymi chorobami i słabościami, aby odebrać im moc, odebrać im władzę i objawić swoją chwałę i potęgę - podkreślał ks. Dawid.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół