• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Studenci przyznają się do Jezusa

    jj

    dodane 03.06.2015 10:53

    Na uroczystą procesję z Najświętszym Sakramentem zapraszają w niedzielę wieczorem.

    Wszystko zacznie się Mszą św. o 19.30 w kościele Przemieniania Pańskiego w Katowicach. Po niej, o 20.30, ruszy procesja.

    "Nocą, przy blasku pochodni i odgłosach bębnów, będziemy iść przez naszą metropolię z Panem Jezusem, śpiewając, tańcząc i radując się! To będzie naprawdę wielkie święto!" - przekonują organizatorzy.

    W uwielbieniu eucharystycznego Jezusa wezmą udział osoby grające na bębnach, dziewczyny ubrane na biało z wiankami na głowach, sypiące kwiaty przed Najświętszym Sakramentem, młodzi mężczyźni z pochodniami, oświetlający drogę uczestnikom procesji, wielkie kadzidło obsługiwane przez trzech ministrantów, a także trzy ogromne żagle z ognistymi wzorami, składające się na przenośny ołtarz.

    Procesja w niedzielę 7 czerwca od 20.30 do 22.30 przejdzie ul. Mickiewicza do Rynku, zawróci przy Skarbku i będzie kierować się w stronę placu Wolności, przechodząc całą ul. 3 Maja. Od pl. Wolności wróci do kościoła Przemienienia Pańskiego.

    Z kolei w Boże Ciało, również w Katowicach, procesja z Najświętszym Sakramentem wyruszy o 8.30 sprzed kościoła Mariackiego przy placu bł. ks. Emila Szramka. Przejdzie Mariacką, Francuską, Jagiellońską, przez plac Miarki i Wita Stwosza do katedry Chrystusa Króla. Weźmie w niej udział abp Wiktor Skworc oraz biskupi pomocniczy.

    Ołtarze znajdować się będą: na skrzyżowaniu ul. Francuskiej z Wojewódzką, na frontonie kamienicy nr 24 przy ul. Jagiellońskiej, przy pl. K. Miarki, oraz na frontonie katedry. Na zakończenie abp Wiktor Skworc przewodniczyć będzie Mszy św. w archikatedrze.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • sasanka
      27.12.2014 21:22
      Ciekawe jest to, że aby adoptować dziecko trzeba spełnić takie warunki lokalowe czy finansowe, że rzadko kto ma takie warunki w domu dla swoich dzieci biologicznych - dosłownie.

      Ludzie, którzy chcą adoptować mając już biologiczne dzieci i miejsce w sercu dla dziecka adoptowanego ale nie mają odpowiedniej(wg przepisów adopcyjnych) ilości pokoi czy wysokości dochodów, nie mają żadnych szans na adopcję niestety.
    • saherb
      28.12.2014 06:04
      Jeżeli dziewczyna ma już kilkanaście lat, to lepiej (łatwiej?) się z nią ożenić niż adoptować, bo bliżej jej do dorosłości niż do dzieciństwa...
    • xxx
      28.12.2014 11:53
      Warunki finansowe i lokalowe to jedno, należy również przejść roczny kurs " na rodzica" nawet jeśli ma się swoje dzieci i doświadczenie. Gdyby wszystkie procedury byłyby ułatwione to i chętnych byłoby więcej. Niestety biurokracja w naszym kraju zostawia wiele do życzenia.
    • zuzia
      28.12.2014 13:26
      Ja nie mogę się zgodzić z ciągle powtarzaną opinią,że rodziny nie chcą adoptować dzieci chorych czy niepełnosprawnych.My z mężem na propozycję dziecka /z niepełnosprawnością/czekaliśmy ponad 8 miesięcy. Chętnie przyjęlibysmy jeszcze jedno dziecko np. z porażeniem mózgowym czy innymi chorobami, ale gdy dzwoni sie do OA to okazuje sie że nie ma takich dzieci.Czekając na nasze dziecko adoptowane dzwoniłam równiez do innych ośrodków, praktycznie obdzwoniłam pół Polski żaden ośrodek nie potrzebował rodziny dla dziecka niepełnosprawnego. Więc to do końca nie jest tak, że nie ma chętnych rodzin.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół