• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Wiertnica w miejscu poszukiwanych

    jj

    dodane 05.05.2015 14:14

    Otwór jest już w miejscu, gdzie powinni znajdować się uwięzieni górnicy. Teraz kamera sprawdzi, czy poszukiwani żyją. AKTUALIZACJA.

    "Trwa wyciąganie przewodu wiertniczego, opuszczenie kamery może nastąpić za ok. godzinę" - informował o 5.45 Wojciech Jaros, rzecznik KHW.

    Jeśli okaże się, że górnicy żyją, za pomocą otworu będzie można dostarczyć im jedzenie, picie oraz leki. Wiertnica zakończyła już pracę, kombajn natomiast nadal drąży chodnik umożliwiający dotarcie do poszukiwanych.

    AKTUALIZACJA z godz. 9. Kamera jest już na dole, nie widzi jednak poszukiwanych. Jak podaje Wojciech Jaros, odwiert trafił w miejsce, gdzie był zaplanowany: w połączenie wyjścia ze ściany z chodnikiem podścianowym.

    "Na ostatnich metrach kamera oparła się o fragment obudowy chodnikowej. Po kilkunastu minutach prób z podnoszeniem i obracaniem, zdołała ją ominąć. Widzi obszar pod sekcjami, widzi fragmenty chodnika. Jej zasięg to ok. 15-20 metrów. Nie widzi ludzi, nie ma kontaktu z poszukiwanymi" - tłumaczy W. Jaros.

    AKTUALIZACJA z 10.30. Kamera jest wyciągana z odwiertu, następnie w rejon, gdzie prawdopodobnie znajdują się poszukiwani, zostanie wpuszczony mikrofon, głośnik oraz źródło światła chemicznego, które po przełamaniu obudowy zacznie świecić zielonkawo, jego czas świecenia wynosi do 12 godzin. Jeśli górnicy żyją, będzie można w ten sposób nawiązać z nimi kontakt.

    Pod ziemię ma być dostarczony także pojemnik z płynami izotonicznymi. Później - w zależności od przebiegu akcji - żywność.

    Akcja w kopalni "Wujek" Ruch Śląsk trwa już od 18 kwietnia. W wyniku bardzo silnego wstrząsu pod ziemią uwięzionych zostało dwóch pracowników. Do tej pory nie udało się nawiązać z nimi kontaktu.

    Ratownicy poszukujący uwięzionych posuwali się bardzo wolno, ręcznie przebijając się przez skalne rumowisko i zniszczone części maszyn. Postanowiono więc do górników dotrzeć także za pomocą nowego chodnika, drążonego przez kombajn. Łączność z nimi zapewnić miał też odwiert prowadzony z powierzchni. Udało się go wywiercić w nocy z poniedziałku na wtorek.

    Zobacz widok z kamery opuszczanej na głębokość 1050 metrów do odwiertu w trakcie akcji ratowniczej

    00005
    KHW SA

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół