• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Prezydencie, zawetuj

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 11/2015

    dodane 12.03.2015 00:00

    Głos w ważnej dla całego kraju sprawie zajęła katowicka Rada Miasta: zaapelowała do prezydenta Komorowskiego, żeby nie podpisywał „antyprzemocowej” konwencji Rady Europy.

    Katowiccy radni napisali m.in.: „W naszej ocenie Konwencja pod pozorem ochrony przed przemocą w rzeczywistości forsuje niebezpieczne i patologiczne zmiany w podstawowych instytucjach życia społecznego, jakimi są rodzina i małżeństwo. Jest to całkowicie sprzeczne z naszą tradycją, wyznawanymi przez ogół wartościami i zapisami Konstytucji RP”. Radni podkreślają w dokumencie, że sejmowa dyskusja nad ratyfikacją konwencji wykazała wątpliwości nie tylko wielu posłów, ale też przedstawicieli stowarzyszeń i organizacji społecznych. „Oznacza to brak powszechnego konsensusu w sprawie ratyfikacji dokumentu, wywołującego tak poważne skutki społeczne” – głosi apel. Oświadczenie to przygotowali radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy mają 6 głosów w 28-osobowej Radzie. Poparli ich wszyscy obecni na sali radni klubu Forum Samorządowe i Piotr Uszok.

    Jest ich w Radzie 12, a z Forum wywodzi się prezydent miasta Marcin Krupa. Forum rządzi Katowicami właśnie w koalicji z PiS-em. Przeciwko przyjęciu apelu byli natomiast radni Platformy Obywatelskiej.

    Konwencja gender

    Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest dokumentem, którego ratyfikowania żądają radykalne feministki i środowiska skrajnie lewicowe. Niestety, rząd Ewy Kopacz wydaje się bardzo podatny na podpowiedzi płynące właśnie z tamtej strony. Sejm przegłosował więc tę konwencję 6 lutego, mimo że jej zapisy niepokoją wybitnych prawników, m.in. prof. Andrzeja Zolla. Chodzi np. o wprowadzenie do polskiego prawa znanego z gender pojęcia „płeć społeczno-kulturowa”, która ma różnić się od płci biologicznej. Wśród elementów sprzyjających przemocy konwencja wymienia też religię i tradycję. Jeśli zostanie przyjęta, jej konsekwencje zapukają do drzwi przeciętnego Kowalskiego znacznie wcześniej, niż ktokolwiek jeszcze niedawno tego się spodziewał. Na przykład rodzicom znacznie trudniej będzie powstrzymywać wprowadzanie treści gender do programów przedszkoli i szkół.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół