• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Siostra lalka w stajence

    dodane 08.01.2015 00:00

    Zakonnice, katedra Chrystusa Króla, szyb górniczy, papież Franciszek, św. Dominik witający się ze św. Franciszkiem… Takie rzeczy tylko w panewnickim żłóbku.

    Ten żłóbek to jedna z największych w Europie, budowanych wewnątrz świątyni, bożonarodzeniowych stajenek. Prace przy jego montażu trwają zwykle 14 roboczych dni. Zaczynają się początkiem grudnia, kończą tuż przed Wigilią. Blisko 35-metrową szopkę w bazylice św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia NMP u franciszkanów w Katowicach oglądać można do 2 lutego. Jak czytać tegoroczny żłóbek? To tryptyk. Jego największa, centralna część, znajdująca się nad ołtarzem, odnosi się do Bożego Narodzenia. Tuż za stajenką schowany jest Najświętszy Sakrament. A pod żłóbkiem widnieje napis: „Przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie”, nawołujący do hasła cyklu duszpasterskiego. Boczne skrzydła przedstawiają sprawy, którymi żyje Kościół lokalny i powszechny oraz scenkę z życia św. Franciszka z Asyżu.

    Z prawej strony do diecezjalnego Betlejem pielgrzymuje 6 sióstr zakonnych: boromeuszka, służebniczka, jadwiżanka, salwatorianka, elżbietanka i siostra Notre Dame oraz 2 zakonników: franciszkanin i cysters. W tle widoczne są katedra Chrystusa Króla i szyb górniczy. Scenka ta przypomina o Roku Życia Konsekrowanego, 90-leciu diecezji katowickiej oraz problemach śląskiego górnictwa. 125-centymetrowe siostry lalki w Panewnikach to także, jak podkreśla proboszcz o. Alan Rusek OFM, „pewnego rodzaju promocja, akcja powołaniowa”. – To rok nadziei dla wszystkich. Nas, osoby konsekrowane, ma jakoś uaktywnić, zmobilizować do powrotu do źródeł, do początku, a świeckim ma przypomnieć, żeby również zainteresowali się życiem konsekrowanym – wyjaśnia. Katedra, kościół wszystkich kościołów diecezji, przypomina o jubileuszu, szyb kopalni „Wujek” ma z kolei zachęcać do modlitwy w intencji całego środowiska górniczego. Scena po lewej stronie też częściowo nawiązuje do Roku Życia Konsekrowanego. Widzimy w niej symboliczne spotkanie św. Franciszka ze św. Dominikiem. To skrzydło przypomina, że od 2012 r. w Katowicach posługują także dominikanie oraz nawiązuje do legendy o przyjaźni między założycielami dwóch zakonów żebraczych. Po lewej stronie jest figura papieża Franciszka jako głowy Kościoła i jako tego, który ogłosił Rok Życia Konsekrowanego.

    – Dla mnie najważniejsze jest jednak to, co dzieje się przy żłóbku – przyznaje proboszcz. To tradycyjne już adoracje różnych wspólnot i grup stanowych naszej archidiecezji. Modlitwie i kolędowaniu często przewodniczą katowiccy biskupi. – Piękne są też sceny, kiedy rodzice z dziećmi przychodzą przed żłóbek. Wtedy staje się on elementarzem wiary. Rozmieszczenie figur (jest ich ok. 150, najstarsza, kobieta z dzbanem, ma ok. 130 lat) i ich restaurację nadzoruje rzeźbiarz Paweł Jałowiczor z Jaworzynki. W tym roku uczynił to już 19. raz. Niektóre z rzeźb są jego autorstwa. Część centralna żłóbka ma 18 m wysokości, 14 m szerokości i 10 m głębokości. Nawy boczne mają ok. 6 m na 6 metrów. Franciszkański żłóbek powstaje dzięki współpracy wielu osób. Lasy Państwowe dostarczają świerki; w tym roku pochodzą one z Wisły.

    Żłóbek można adorować codziennie w godzinach otwarcia kościoła (między 6.00 a 19.00). Na terenie klasztoru można oglądać także żywą i ruchomą szopkę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół