• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Jod wśród kominów

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 47/2014

    dodane 20.11.2014 00:00

    W przemysłowej części naszego regionu powstała pierwsza... tężnia solankowa. A drugi, podobny obiekt jest już w trakcie budowy.

    Boczna, dotąd uśpiona uliczka Wypandów w Radlinie pod Wodzisławiem Śląskim przeżywa od miesiąca oblężenie. Od kiedy w październiku otwarto tu tężnię solankową, pojawia się mnóstwo ludzi z całej okolicy. Siadają na ławeczkach albo spacerują dookoła długiej na 21 metrów konstrukcji, z której szczytu, z wysokości 7 metrów, nieustannie spływa silnie zasolona woda. A spływając, rozbryzguje się na gałązkach tarniny, którymi od samej góry do dołu wyłożone są ściany. Efekt? Przyjemny, chłodny powiew na twarzy i delikatna, wodna mgiełka pełna jodu, która wypełnia powietrze wokół tężni.

    Miasto Radlin wydało na budowę tej konstrukcji 1,5 mln złotych. Dlaczego? Pewnie wpływ miał na to fakt, że w tej miejscowości od ponad stu lat działa m.in. uciążliwy dla nosów sąsiadów zakład: koksownia. – Żyjemy w bardzo zanieczyszczonym regionie. Rybnik, Wodzisław są dotknięte przez smog – tłumaczy Grażyna Janeta, naczelnik Wydziału Urbanistyki i Inwestycji Urzędu Miasta w Radlinie.

    Nie trzeba już od razu jechać nad morze, żeby zwiększyć swoją odporność, poratować układ oddechowy czy tarczycę. W tężni w Radlinie jest wykorzystywana solanka ze źródła „Korona” w Zabłociu w gminie Strumień na Śląsku Cieszyńskim. To solanka z największą na świecie zawartością jodu, ponad 130 mg na litr. W Morzu Bałtyckim jodu jest aż 20 razy mniej. – Nad Bałtykiem stężenie jodu w powietrzu jest spore, kiedy jest lekka bryza. Natomiast jeśli morze jest spokojne, to jod prawie nie oddziałuje – zwraca uwagę Grażyna Janeta.

    Tężnia zostanie zamknięta już na dniach, kiedy tylko pojawią się większe przymrozki. Ponowne otwarcie – dopiero wiosną.

    Solanka z Zabłocia owszem, była dotąd wykorzystywana w przemysłowej części Śląska, ale w mniejszych obiektach, np. w uruchomionej wiosną tego roku fontannie w Domu Pomocy Społecznej w Gorzycach. Tężnia to nowa jakość.

    Nie koniec na tym. 20 km od Radlina, w Parku Zdrojowym w Jastrzębiu, kosztem 3,4 mln zł powstaje właśnie kolejny duży obiekt tego typu. Będzie to inhalatorium: fontanna tryskająca solanką, schowana w „kolumnadzie”, czyli przykrytym dachem deptaku. Już za rok pod arkadami będzie można spacerować albo usiąść na ławce, wdychając rozpylone lecznicze solanki. Inhalatorium ma nawiązywać kształtem do podobnego obiektu, który został tutaj rozebrany po II wojnie światowej.

    Solanka też będzie do Jastrzębia dowożona z zewnątrz. – Z dawnych słonych źródeł w Jastrzębiu już nic nie zostało ze względu na działalność górnictwa – zdradza Katarzyna Wołczańska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Jastrzębie-Zdrój. – Choć już uzdrowiskiem nie jesteśmy, chcemy zachować przynajmniej namiastkę uzdrowiska – wyjaśnia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół