• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Wilk złowił wieloryba

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 40/2014

    dodane 02.10.2014 00:00

    Szukasz pracy, budujesz dom, potrzebujesz grafika, muzyka, informatyka, hydraulika? A może sam masz coś do zaoferowania? „WieloRyba” to coś dla ciebie.

    To strona internetowa założona przez pochodzącego z Katowic Sławomira Kamińskiego, prywatnie męża Bogdany i tatę Asi, zawodowo – elektronika. Za darmo promować tam mogą się osoby prywatne, firmy, ktoś, kto właśnie szuka pracy, albo ten, kto chętnie ją komuś zleci. Jest tylko jeden prosty warunek: trzeba być wierzącym.

    Tak po śląsku

    – Chodzi o to, żeby promować wszelaką działalność chrześcijan. Tych, którzy działają zgodnie z zasadami wyznaczonymi przez Boga, w oparciu o słowo Boże – wyjaśnia Sławek. – Nie ma ludzi, których Pan Bóg nie obdarzyłby jakimś talentem, co najwyżej o tym nie wiedzą. Talent zawsze można odkryć, rozwinąć i… wpisać się na „WieloRybę” – uśmiecha się pomysłodawca. Projekt w głowie elektronika zrodził się podczas rekolekcji „Jezus żyje” na Górze Świętej Anny, które głosił Witek Wilk, prawdopodobnie najbardziej znany świecki rekolekcjonista w Polsce. – Ten człowiek potrafi poruszyć i zainspirować. Witek jest osobą bardzo charyzmatyczną, zarówno pod względem przebojowości, jak i darów, jakimi obdarzył go Duch Święty. Bardzo dobrze się go słucha, ma ciekawe poczucie humoru – przekonuje.

    Na Górze Świętej Anny Sławek wiele usłyszał o wykorzystywaniu talentów, o błogosławieństwie Boga i o tym, że także chrześcijanie mogą prowadzić dobrą firmę, w której obraca się dużymi pieniędzmi. – Pieniądze te mogą być ciekawie wykorzystywane. Pracownicy mogą mieć stworzone dobre warunki pracy, a firma może wspierać także różne dzieła ewangelizacyjne. Witek sam jest właścicielem kilku firm, a jedną z nich już zdążył wpisać na „WieloRybę”. – On cały czas propaguje życie z pasją. Bo pasja pochodzi od Pana Boga i zwykle idzie w parze z talentem. Chodzi o to, żeby na nią postawić. To też było dla mnie inspirujące – wyjaśnia miłośnik techniki, elektroniki i komputerów. Pomysł, który urodził się na rekolekcjach, chodził za Sławkiem tak długo, aż udało się go zrealizować.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół