• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • O Śląsku przeciętym granicą

    dodane 17.07.2014 00:00

    Gdzie w naszym regionie zwiedzisz przepiękne wąwozy, długie na ponad 150 metrów, w których różnica wysokości między dnem a krawędziami stromych zboczy wynosi kilkadziesiąt metrów?

    Te niesamowite wąwozy ciągną się w okolicach Pszowskich Dołów, zwłaszcza w lesie między Pszowem a Syrynią. Albo taka ciekawostka historyczna: gdzie znaleźć słupy graniczne, które przed 100 laty oddzielały Prusy od Austrii? Też na Górnym Śląsku. Stoją sobie do dzisiaj spokojnie między wsią Pielgrzymowice koło Jastrzębia-Zdroju a Zebrzydowicami. Mnóstwo podobnych informacji przynosi przewodnik „Szlakami Zielonego Śląska 3”. To już trzecia część opowieści o „Śląsku Zielonym”, czyli terenach rozciągających się na południe od Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Tym razem to przewodnik po terenach z obu stron Olzy, czyli tym fragmencie Śląska, który jest przedzielony polsko-czeską granicą.

    To dobra książka dla osób, które lubią odkrywać nieznane szerzej miejsca. Takie, których wielkie tłumy, kierujące się odruchami stadnymi, nawet nie zauważają. I to nie tylko na polskim, ale i czeskim Śląsku. Dzięki tej książce odszukamy np. czeską linię bunkrów i betonowych schronów. Choćby w Dolnej Lutyni koło Bogumina, blisko granicy, naprzeciw polskich Gorzyczek i Łazisk Rybnickich. Te umocnienia Czesi wznosili tu od 1935 roku w obawie, że Polska upomni się o Zaolzie. Mieli czego się bać, bo przecież sami zagarnęli tę część Śląska 16 lat wcześniej, w 1919 roku, na drodze zbrojnej agresji. Tamten atak im się udał, bo większość polskich wojsk toczyła akurat walki na Ukrainie. Gdyby jednak na Zaolziu zorganizowano w tamtych latach referendum, Czechosłowacja nie miałaby w nim żadnych szans. Ogromną wię- kszość stanowili tu wtedy Ślązacy pol- skojęzyczni. Ślady tego można dostrzec w tym przewodniku. Jest tu choćby zdjęcie stojącej na cmentarzu w Karwinie tablicy z końca XIX wieku, z napisami w językach polskim i niemieckim. Upamiętnia ona 34 górników, którzy zginęli 16 marca 1895 roku w kopalni – jak głosi napis – „przy wykonaniu swego powołania”. Przede wszystkim jednak książka opisuje atrakcje przyrodnicze po obu stronach granicy. Choćby piękne, stare drzewa. Na północ od Olzy autorzy piszą o terenach od nadodrzańskiej gminy Lubomia na zachodzie, aż do gminy Zebrzydowice za Jastrzębiem na wschodzie. W książce można też znaleźć notki o pochodzących z tego regionu ludziach, którzy zapisali się w historii. Aleksander Żukowski, współautor wszystkich trzech części przewodnika, jest radcą prawnym, a jednocześnie z pasji przyrodnikiem, krajoznawcą i regionalistą. Mieszka na ziemi rybnickiej. Trzecią część „Szlakami Zielonego Śląska” napisał z nim Daniel Jakubczyk z Turzy Śląskiej, prawnik i samorządowiec związany z pomocą społeczną, z zamiłowania regionalista i pasjonat pogranicza polsko-czeskiego nad Olzą.„Szlakami Zielonego Śląska 3”, Aleksander Żukowski, Daniel Jakubczyk, Agencja Reklamowo-Wydawnicza „Vectra”, Czerwionka-Leszczyny 2014, ss. 416

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół