• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Są wyniki sekcji zwłok 3-latki z Rybnika

    PAP

    dodane 12.06.2014 13:50

    Wskazują, że przyczyną zgonu był udar cieplny spowodowany przegrzaniem organizmu dziecka zamkniętego w samochodzie.

    Wstępne wyniki sekcji zwłok trzyletniej dziewczynki wskazują, że przyczyną zgonu był udar cieplny spowodowany przegrzaniem organizmu na skutek działania wysokiej temperatury w samochodzie - powiedział w czwartek prokurator rejonowy z Rybnika Jacek Sławik.

    Sławik powiedział PAP, że "wszystko wskazuje na to, iż doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci" dziecka. "Co do czasu zgonu nie można się w sposób jednoznaczny wypowiedzieć, ale można przyjąć, że nastąpił on kilka godzin wcześniej niż jakby ujawniono te zwłoki" - powiedział prokurator.

    Dodał, że prokuratura nie prowadziła dotąd "żadnych czynności" z ojcem dziecka. "Jego stan jest poważny, przebywa w szpitalu i lekarze nie zezwalają na wykonywanie czynności z jego udziałem" - powiedział Sławik.

    Prokurator powiedział PAP, że lekarze "nie potrafią wskazać nawet przybliżonego terminu", kiedy przesłuchanie ojca dziecka będzie możliwe.

    Prokurator poinformował też, że nie przesłuchano dotąd również matki i dziadków, m.in. "mając na uwadze ich stan emocjonalny". Podkreślił, że "podstawą do weryfikacji są jednak wyjaśnienia ojca". "Oczywiście, jeśli się okaże, że w najbliższym realnym do przewidzenia terminie nie będzie można z ojcem porozmawiać, to te czynności zostaną wykonane" - powiedział. Decyzja w tej sprawie zapadnie w przyszłym tygodniu - dodał.

    Prokuratura przeprowadziła również analizę monitoringu "parkingu i rejonu parkingu", na którym znajdował się samochód. "Ten monitoring w sposób jednoznaczny pozwala ustalić godzinę wjazdu i wyjazdu tego samochodu (wjazd - godz. 6.46 i wyjazd - godz. 15.04). Fakt wyjazdu został również zarejestrowany w sposób wizualny. Natomiast monitoring nie obejmuje miejsca parkowania tego samochodu" - poinformował prokurator. Samochód, jak powiedział, "nie wjeżdżał ani nie wyjeżdżał w międzyczasie". Na monitoringu wnętrza samochodu "nie widać".

    Wskazał, że ocena prawna i karna zdarzenia "rysuje się dość wyraźnie". "Wszystko wskazuje na to, że doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli przestępstwa przewidzianego w art. 155 i w takim kierunku też prowadzone są czynności" - poinformował PAP Sławik.

    Z wstępnych ustaleń policji wynika, że we wtorek trzylatkę pozostawił w aucie jej ojciec. Miał on prawdopodobnie zawieźć dziecko rano do przedszkola, ale o nim zapomniał i pojechał do pracy; dziecko przebywało w upale, w zamkniętym samochodzie, przez kilka godzin. Kiedy mężczyzna przyszedł po ośmiu godzinach z pracy i zobaczył córkę w aucie, próbował ją reanimować. Na miejsce wezwano pogotowie i policję.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • GOŚĆ
      12.06.2014 16:14
      Otoczmy modlitwą całą tą rodzinę, a szczególnie ojca dziewczynki. Bo ciężko jest mu już teraz, i ciężko będzie dalej, żyć z takim poczuciem winy. Pewnie nie może na siebie patrzeć po tym co się stało. Bóg mu wybaczył, wierzę że córeczka też mu wybaczyła. A on potrzebuje czasu, żeby wybaczyć sobie.
      A POZOSTAŁYM KOMENTATOROM MÓWIĘ: "NIE OSĄDZAJCIE".
      doceń 19
    • ŁukaszJ
      12.06.2014 18:07
      i na tym, niestety, polega różnica między tzw. świeckim, czyli całkowicie pozbawionym tzw. Bożej perspektywy spojrzeniem, a spojrzeniem wiary, która oddaje takie, bardzo trudne i bolesne sprawy, Bożemu miłosierdziu. I, myślę, że należy w końcu od sądów w katolickim kraju oczekiwać spojrzenia nie tylko na kodeks karny, ale również na człowieka umiłowanego przez Boga, który kary doczesne albo swój krzyż już dźwiga,i któremu żadna resocjalizacja i więzienie nic nie pomoże. Myślę, że w procesie, w tym konkretnym przypadku, powinna być brana pod uwagę także taka okoliczność.
    • ani
      12.06.2014 19:44
      nie rozumiem jednego,jest napisane, że "wyjezdzal z parkingu o 15:04" a potem znowu że "po przyjściu do auta zaczął reanimowac córkę i przyjechała pomoc". to w końcu wyjechał z parkingu i jeszcze się nie zorientował czy nie wyjechał?
    • Krzyś
      13.06.2014 13:45
      Łatwo było ocenić skrytykować, przyznaję że wzburzenie moje było nie słuszne przepraszam.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół