• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Subiektywny przewodnik wyborczy

    Przemysław Kucharczak


    |

    Gość Katowicki 20/2014

    dodane 15.05.2014 00:00

    Wyścig do PE. Wielu wyborców sądzi, że wystarczy zagłosować na ich ulubioną partię, a wybór konkretnego nazwiska na liście to sprawa drugorzędna. Niezupełnie tak jest. Różnice poglądów w ramach jednej partii też bywają ogromne.


    Przygotowaliśmy więc subiektywny, „Gościowy” przewodnik wyborczy, w którym przypominamy, jak obecni kandydaci do Parlamentu Europejskiego zachowali się w przeszłości w czasie głosowań nad sprawami ważnymi dla katolików.
W województwie śląskim kandydatów nie wystawił Komitet Wyborczy „Samoobrona”, stąd brak listy nr 11. Oczywiście, nasze podpowiedzi dotyczą przede wszystkim tych kandydatów, którzy już zaistnieli w parlamencie RP lub UE. Koncentrujemy się też na nazwiskach, które znalazły się na początkowych miejscach list wyborczych. Obok nich stawiamy znaki „+” albo „–”.


    Lista nr 1


    KW Solidarna Polska
 Zbigniewa Ziobro

    
1. Adamek Tomasz Józef +


    To debiut w polityce wybitnego boksera z Gilowic na Żywiecczyźnie, ale jego poglądy są znane. Tomasz Adamek zawsze deklarował pełne poparcie dla nauki Kościoła. Nie wstydził się przyznać, że się modli – nie tylko przed walkami, ale codziennie odmawia cały Różaniec. Jest po góralsku przywiązany do wartości rodzinnych i chce ich bronić. Nie należy do żadnej partii. Czy do polityki ma równie wielki talent jak do boksu? Okaże się.


    2. Cymański Tadeusz +


    „Spadochroniarz” z Malborka, ale zwykle głosował w obronie rodziny. Ostatnio w Parlamencie Europejskim był przeciwko sfanatyzowanym raportom Estreli, Lunacek i Zuber, które postulowały nadanie nowych przywilejów homoseksualistom i rozszerzenie prawa do aborcji. Z wykształcenia ekonomista.


    Lista nr 2


    KWW Ruch Narodowy

    
1. Zawisza Artur Wojciech +

    
Kolejny „spadochroniarz”, tym razem z Warszawy. Kiedy jeszcze zasiadał w Sejmie, w ważnych dla katolików sprawach głosował zawsze bardzo dobrze. Jest bezpartyjny.


    Lista nr 3


    KWW SLD–UP
1. Gierek Adam –

    
Syn I sekretarza PZPR głosował w Parlamencie Europejskim za zrównaniem w prawie związków homoseksualistów z małżeństwami i za promowaniem aborcji; był przeciw istnieniu klauzuli sumienia dla lekarzy. Chciał też wdrażania gender w szkołach i edukacji seksualnej promującej antykoncepcję i aborcję. Nic dziwnego – startuje z list ugrupowania programowo wrogiego rodzinie i nauce Kościoła.


    Lista nr 4


    KW Prawo i Sprawiedliwość

    
1. Piecha Bolesław 
Grzegorz +


    W parlamentarnych sporach związanych z bioetyką reprezentuje punkt widzenia katolików. Robi to z wielką kompetencją, co ułatwia mu jego wykształcenie – jest lekarzem ginekologiem. Zabiera głos w obronie ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Był m.in. autorem sejmowego projektu, który zabraniał tworzenia życia ludzkiego poza organizmem kobiety, czyli procedury in vitro, ale pozwalał na adopcję zarodków, które już zostały stworzone. Był też ministrem zdrowia, mieszka w Rybniku.
W ostatnich wyborach do Sejmu, a potem uzupełniających do Senatu Bolesław Piecha zdecydowanie wygrywał, zostawiając swoich rywali w tyle. Tym razem może mu nie pójść aż tak gładko, bo jeśli obejmie mandat do PE, będzie musiał zrezygnować z Senatu. W okręgu rybnickim trzeba będzie wtedy organizować kolejne wybory uzupełniające. A tego wyborcy nie lubią.


    2. Wiśniewska Jadwiga Maria –

    
Choć jest z PiS, w praktyce współpracowała ze zwolennikami aborcji w 2007 r., kiedy marszałek Marek Jurek próbował wzmocnić ochronę życia nienarodzonych dzieci. Chciał wprowadzić do polskiej konstytucji krótki zapis: „Źródłem wolności i praw człowieka jest przyro-
dzona i niezbywalna godność przysługująca człowiekowi od chwili poczęcia. Jest ona 
nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. Była realna szansa na przyjęcie tego zapisu, zwłaszcza że to wzmocnie-
nie ochrony życia byłoby bardzo delikatne, bez zmiany obowiązującej ustawy. Winę za to, że się nie udało, ponosi w ogromnej mierze właśnie Jadwiga Wiśniewska. 
Był to czas, gdy PiS było u władzy. Kierownictwo partii próbowało wtedy przekonać Polaków, że jest to ugrupowanie strawne dla wszystkich, ze środka sceny politycznej, trzymające się z dala od „skrajnych” i prawicowych pomysłów. Dlatego w partii mogła wtedy brylować lewicowa Joanna Kluzik-Rostkowska (dziś w PO) i dlatego część PiS sabotowała pracę Marka Jurka nad zapisem o ochronie życia. 
Jadwiga Wiśniewska była wtedy przewodniczącą sejmowej komisji, która miała przygotować wzmocnienie ochrony życia w konstytucji, choć – jak sama przyznała – nigdy nie angażowała się w ruch obrony życia. Marek Jurek w książce „Dysydent w państwie PO–PiS” wspomina, że Jadwiga Wiśniewska „sztucznie przeciągała pracę, blokowała zebrania komisji”. Kiedy np. pojawiła się szansa, że komisja przyjmie sprawozdanie końcowe, „Jadzia Wiśniewska wspierana przez Elżbietę Radziszewską po prostu zerwała jej obrady”. „Uważałem, że te prace powinny toczyć się szybko, żeby zdążyć przed awanturą, zanim pojawią się zarzuty, że ten Sejm nie robi nic, oprócz zajmowania się przez cały rok aborcją. Ale przewodnicząca, zamiast dwa razy w tygodniu, zwoływała komisję raz na dwa tygodnie. I jeszcze suflowana przez Gosiewskiego i Kuchcińskiego – dążyła do mnożenia ekspertyz i rozmywania problemu. Ta komisja pracowała wolno wskutek polityki przewodniczącej i nacisków na nią” – mówił o Jadwidze Wiśniewskiej Marek Jurek w 2008 roku. Zamieszanie w sprawie ochrony życia w 2007 roku wiele pokazało, bo wtedy z twarzy polityków także prawej strony sceny politycznej spadły maski. Trzeba jednak zauważyć, że od tamtego czasu poseł Wiśniewska - podobnie, jak pozostali posłowie PiS - głosowała bez zarzutu, m.in. za ochroną życia i przeciw wprowadzeniu związków partnerskich. Była wśród inicjatorów projektu Bolesława Piechy, który proponował uregulować sprawę zapłodnienia in vitro w sposób bliski nauczaniu Kościoła. Na plus można jej też zapisać działalność w Parlamentarnym Zespole ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski.

    
3. Kloc Izabela Helena +


    Poglądy ma katolickie, od lat dobrze głosuje w Sejmie w sprawach rodziny i ochrony życia. Była kiedyś nauczycielem katechezy. Mieszka w Kobiórze.

    
5. Motyka Władysław +

    
Choć na liście ma dopiero nr 5, bardzo chcemy o nim napisać, bo jest członkiem Prawicy Rzeczypospolitej, czyli partii Marka Jurka. To partia ludzi, którzy wybrali wierność zasadom, nawet jeśli kosztowało ich to polityczne kariery. W zeszłym roku Prawica Rzeczypospolitej podpisała porozumienie z PiS i jej ludzie startują z list PiS – we wszystkich okręgach na pozycji nr 5. 
Władysław Motyka jest wiceprezesem Związku Podhalan, czyli patriotycznej organizacji polskich górali. Absolwent historii i podyplomowej administracji publicznej na UJ, autor książek o góralszczyźnie, był radnym Sejmiku Województwa Śląskiego w latach 2004–2006. Mieszka w Milówce.


    Lista nr 5


    KKW Europa Plus Twój Ruch


    1. Kutz Kazimierz Julian –


    Jak to często z artystami bywa, twórcy wielkich dzieł nie zawsze są wielcy w życiu. Znakomity reżyser startuje dziś wspólnie z ludźmi, którzy są wrogami Kościoła na granicy paranoi. Zamiast komentarza, zacytujemy skierowane do Kazimierza Kutza słowa aktora Franciszka Pieczki z krążącego po internecie filmiku: „Weź sie, pieronie, nazot za to, co umisz nojlepij”.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół