• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Maria dla ofiar

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 15/2014

    dodane 10.04.2014 00:00

    kalwaria ku pamięci górników zabitych w katastrofach powstanie na starej hałdzie w Murckach.

    To ma być niezwykła trasa łącząca upamiętnienie górników z drogą krzyżową. Na długiej na 1,2 km ścieżce, pnącej się na szczyt nieczynnej hałdy Maria w Katowicach-Murckach, powstanie 15 pomników. Przypomną one o górnikach, którzy stracili życie w podziemnych katastrofach, w czasie wywózki do ZSRR czy w masakrze w kopalni „Wujek”. Ogłosił to w środę 2 kwietnia Katowicki Holding Węglowy, do którego należy hałda w Murckach.

    Górnicza Golgota

    To odpowiedź na propozycję arcybiskupa Wiktora Skworca. Katowicki metropolita wpadł na pomysł upamiętnienia górników, którzy stracili życie, na jednej z nieczynnych śląskich hałd. Pomyślał o formie drogi krzyżowej, kalwarii. Pomysłem podzielił się z władzami górniczych spółek, z profesorami katowickiej Akademii Sztuk Pięknych, z naukowcami z Politechniki Śląskiej i śląskimi samorządowcami wszystkich szczebli. Wszyscy deklarują, że włączą się w tworzenie Golgoty Górniczej. Nieczynną hałdę, która nadawałaby się na wytyczenie na niej „trasy pamięci katastrof górniczych”, zaproponował właśnie Katowicki Holding Węglowy. Droga krzyżowa miałaby być jednym z elementów tej trasy. – Hałda Maria w Katowicach-Murckach ma doskonałą lokalizację, bo stoi tuż przy DK 86 Katowice–Bielsko. Zajmuje obszar 15 ha, a sam taras widokowy ma 8 tys. mkw. powierzchni – mówi Adrian Brol z KHW. Maria z Murcek nie należy do hałd najwyższych. Licząc od przyszłego parkingu u jej stóp do samego wierzchołka, jest to 26,5 m wysokości. Tyle jednak wystarczy, żeby podziwiać panoramę przemysłowej części Górnego Śląska, zamkniętą od południowego wschodu błękitną linią Beskidów. Oczywiście w te dni, gdy widoczność jest dobra. Sprawdziliśmy jednak, że nawet przy lekkiej mgiełce, która zasłania dalsze widoki, jak na dłoni prezentują się okoliczne miasta i zakłady przemysłowe. Tuż obok – kopalnia „Boże Dary” w Katowicach-Kostuchnie, z hałdą, którą malowniczo opasuje serpentyna drogi. Ponad linię lasów wyrastają wieże kościołów. W pobliżu widać te z Murcek i Kostuchny, nieco dalej bieleją dwie wieże bazyliki św. Wojciecha w Mikołowie. Typowy śląski krajobraz, w którym charakter przemysłowy ściśle zrasta się z religijnym.

    Twarz konkretnych ludzi

    – Z czego wyrosła potęga Górnego Śląska? Z górnictwa, hutnictwa – mówił w czasie prezentacji pomysłu Golgoty Górniczej prezes KHW Roman Łój. – Musimy więc pamiętać, jaką ofiarę, często ofiarę z życia, ponieśli za to górnicy. Chcemy upamiętnić tutaj wszystkie ofiary katastrof górniczych, w których ginęło po kilkadziesiąt, a nawet ponad 100 osób. Upamiętnimy też kilkadziesiąt tysięcy śląskich górników, przymusowo zabranych w 1945 roku na tereny Związku Radzieckiego, do kopalń Donbasu, Kuzbasu czy na Syberię. Z tej eskapady wróciło niewielu – uzasadniał. O wywiezionych Ślązakach mówił też w czasie tej prezentacji abp Skworc. – Według IPN, było ich ok. 50 tysięcy. Ponad połowa z nich, również według IPN, nie wróciła na swoją ojcowiznę. Nie chodzi zresztą o liczby, bo taka tragedia zawsze ma twarz konkretnych ludzi. Wśród nich był także brat mojego ojca – mówił. Prezydent Katowic Piotr Uszok, również powołując się na pamięć o członkach swojej rodziny, zwrócił uwagę, że dobrze byłoby upamiętnić w Murckach nie tylko górników zabitych w wielkich katastrofach, ale też i w „zwykłych” wypadkach indywidualnych na kopalniach, w których zginęły całe rzesze śląskich mężczyzn. W projektowanie trasy włączą się specjaliści z Politechniki Śląskiej, a w przygotowanie górniczych pomników z drogą krzyżową – artyści z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół