• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Przełonaczono lokomotywa

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 12/2014

    dodane 20.03.2014 00:00

    Już damfmaszyna stoi na glajzach,/ Srogo jak pieron, tusto jak szpajza,/ Czeko jom rajza.

    Co to? Początek „Lokomotywy” Juliana Tuwima po śląsku. Wiersz znalazł się w książce „Julian Tuwim. »Nojpiykniyjsze wierszowanki dlo dziecek«. Na ślonsko godka przełonaczoł Marek Szołtysek”. Równocześnie ze śląskim przekładem ukazało się tłumaczenie tych samych wierszy Tuwima na kaszubski, z tymi samymi ilustracjami.

    W śląskiej wersji znajdziesz na przykład „Szalter”, czyli tłumaczenie wiersza... „Pstryk”: „Tyczy w murze taki szalter,/ Szalter – elektryczny bajtel./ Jak tym szaltrym szkyrtniesz fajnie,/ To sie jasnok w byrnie żarnie./ To blank łatwo:/ Szkyrt – i światło!/ A jak szkyrtniesz drogi roz,/ To blank ćmok sie zrobi wroz (...)”. Albo „Ciśnie Gregor”, czyli „Idzie Grześ”: „Ciśnie Gregor/ Fort do Piekor./ Z pioskiym miech treguje,/ A pioseczek/ Skiż dziureczek/ Za synkiym sie suje (...)”. Marek Szołtysek wykonał to tłumaczenie na zlecenie pomorskiego Wydawnictwa „Oskar”. Uznał, że w „dziecięcych” wierszach Tuwima najważniejszy jest dowcip. Starał się więc bardziej o oddanie tego dowcipu niż o dokładne przełożenie na śląski dialekt każdego słowa. Twierdzi, że dobrze mu się tłumaczyło te wiersze, które dotyczą techniki. – Śląsko godka ma bardzo bogaty zasób leksykalny, jeśli chodzi o sprawy techniczne. Niestety, to bogactwo jest w śląszczyźnie nierównomiernie rozłożone, bo w innych dziedzinach słów z kolei brakuje – zauważa. – Ślązacy nie lubią się np. chwalić ani chwalić innych, żeby im palma nie odbiła. Nie powiedzą: „cudownie”, „rewelacyjnie”, „zachwycająco”, „elegancko” i tym podobnie. Jeśli chcą kogoś pochwalić, stwierdzą najwyżej: „Fajnieś to zrobiył” albo „Ni ma źle” – śmieje się tłumacz. Jednym z wierszy, w których można było wykorzystać bogaty zasób śląskich słów technicznych, jest „Lokomotywa”, czyli „Damfmaszyna”, która „Stoi a fuczy, dycho a dmucho,/ Hyc z rozgrzonego ij basa bucho”. I dalej: „Zdo sie, że hyrczy, zdo, że słabuje,/ A jeszcze baniorz wongel w nia suje./ Fol tyż na zadku zapli wagonow,/ Takich z żyloza ciynżkich pieronow./ Moc pasażyrow w kożdym wagonie:/ We piyrszym krowy, we drogim konie,/ A w trzecim siedzom same spasiory/ I zajodajom masne woszciory./ Dalij banany – wagon nomer cztyry,/ Juzaś we piontym – same klawiyry./ W szostym wagonie jadom armaty,/ Co grzmiom we wojnie i na wiwaty./ W siodmym: wertika, szranki, bifyje/ W osmym: elefant, miś, żyrafije”. Czy śląska lokomotywa jest równie ciężka jak u goroli? „A choćby tu prziść ze siyłaczami/ I kożdy pojod se roladami,/ To choćby rychtig sie wysilyli,/ Wogi tyj nigdy by niy dźwignyli”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół