• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Boży plan na marginesie

    Aleksandra Pietryga

    dodane 09.03.2014 00:23

    Kościół potrzebuje nas - Ubogich! Inaczej nigdy się nie nawróci - mówił Marek Richter ze Wspólnoty Dobrego Pasterza.

    Niedzielne popołudnie przed telewizorem czy w galerii handlowej? Rodziny nie potrafią spędzać ze sobą czasu. Stowarzyszenie św. Filipa Nereusza wraz ze Wspólnotą Niosących Chrystusa OSIOŁ w Roku Rodziny zainicjowało spotkania w ramach Rodzinnego Świętowania Niedzieli. Tematy dotyczą wiary, nadziei, miłości i radości w rodzinie. "Rozmowy na ważne tematy, super zajęcia dla dzieci, świętowanie przy stole (czyli pyszny podwieczorek) i wspólna Eucharystia wypełniać będą niezwykły czas spotkania" - obiecują organizatorzy.

    - Chodzi o to, by ożywić wiarę w rodzinach, doświadczyć żywego Boga i po prostu przeżyć miłe popołudnie przy kawie, ciastku, wśród innych ludzi, podzielić się swoimi problemami i swoją wiarą - wyjaśnia Emilia Mejder, sekretarz Stowarzyszenia. 

    Stowarzyszenie św. Filipa Nereusza od wielu lat zajmuje się pracą na rzecz dzieci i młodzieży z rodzin najuboższych, rozbitych, zagrożonych wykluczeniem społecznym. Prowadzi świetlice środowiskowo-terapeutyczne, kluby młodzieżowe. - Od kilku lat opiekujemy się też całymi rodzinami - mówi E. Mejder. - To rodziny z licznymi problemami, borykające się z alkoholizmem, przemocą, biedą, trudnościami wychowawczymi i wieloma innymi. Te spotkania są organizowane również dla nich.

    Pierwsze z czterech spotkań odbyło się 9 marca w Sanktuarium św. Józefa w Rudzie Śląskiej. Na zaproszenie odpowiedzieli Marek i Wiola Richter ze Wspólnoty Dobrego Pasterza w Katowicach. Dzielili się swoim świadectwem życia z Jezusem Chrystusem. - O kim jest przypowieść, którą określamy "O Synu Marnotrawnym"? - pytał Marek. - Ona opowiada o "synach marnotrawnych"!

    Zebrani usłyszeli mocne słowa dotyczące postaci z tej przypowieści. - Mówi się, że ten młodszy syn dotknął dna, kiedy zabrał swoje pieniądze i odszedł z domu Ojca - mówił M. Richter. - Ale jak sobie to wyobrażamy? On mógł być już alkoholikiem z rynsztoka, narkomanem chorym na AIDS, mógł żyć z czwartą żoną. Ale wrócił do Ojca, do Boga. A Bóg go nie odrzucił. Bóg nikogo z Was nie odrzuca, jakakolwiek jest Wasza przeszłość.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół