• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Wkomponowany w Śląsk

    Aleksandra Pietryga

    |

    Gość Katowicki 02/2014

    dodane 09.01.2014 00:00

    Był głosem dotykającym tajemnicy, a jego muzyka metronomem wszechświata, egzaltacją powietrza i niebieską medycyną – mówił abp Wiktor Skworc, żegnając Mistrza.

    W Katowicach pożegnano znanego i cenionego na całym świecie kompozytora. Wojciech Kilar zmarł w niedzielę Świętej Rodziny po ciężkiej chorobie. Miał 81 lat. Spoczął na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza, obok swojej ukochanej żony Barbary. 4 stycznia w archikatedrze Chrystusa Króla tysiące osób pożegnało Mistrza. W ostatniej drodze towarzyszyli mu bliscy krewni, przyjaciele, księża, osobistości ze świata muzyki, teatru, filmu i polityki oraz miłośnicy jego twórczości.

    Uroczystości pogrzebowe miały charakter państwowy. Uczestniczyła w nich również pierwsza dama RP Anna Komorowska. Mszy przewodniczył abp Wiktor Skworc. W wygłoszonej homilii metropolita katowicki podkreślił związek kompozytora ze Śląskiem, przede wszystkim z Katowicami. – Wkomponował się Wojciech Kilar w Górny Śląsk, aż do pełnej identyfikacji z tą ziemią i jej mieszkańcami – mówił abp Skworc. – A Górny Śląsk był szczodry w okazywaniu wzajemności: miasto Katowice dało honorowe obywatelstwo, uniwersytet, z inspiracji Wydziału Teologicznego, doktorat honoris causa, a górnośląski Kościół – nagrodę Lux ex Silesia. Metropolita przypomniał słowa kompozytora. – Był Wojciech pytany o to, jak chciałby być zapamiętany po śmierci. Odpowiedział: „Jako dobry człowiek: ktoś, kto wniósł odrobinę nadziei, odrobinę radości, a może nawet odrobinę wiary w życie świata”. I, zwracając się bezpośrednio do zmarłego, arcybiskup dodał: – Twoje pragnienie się spełniło. Jesteś tak zapamiętany i tak będziesz pamiętany. Pozostawiłeś nam jeszcze (...) wiarygodne świadectwo, że droga Ośmiu Błogosławieństw nie prowadzi donikąd, że przynosi owoc obfity. Podczas Mszy wystąpili: Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia pod batutą Jerzego Maksymiuka, Orkiestra Filharmonii Śląskiej pod dyrekcją Mirosława Jacka Błaszczyka, Orkiestra Kameralna Miasta Tychy „Aukso” pod dyrekcją Marka Mosia oraz Zespół Śpiewaków Miasta Katowice „Camerata Silesia”. W drodze na cmentarz Mistrza pożegnała Orkiestra Wojskowa z Bytomia, a nad grobem zagrała kapela góralska z Podhala.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół