• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Bez sztampy

    dodane 12.12.2013 00:00

    Ciarki chodzą po plecach przy ostrej muzyce Luxtorpedy i wykrzyczanych słowach: „Za wolność! Męczennicy!” i „Świnie niech odejdą od chlewa!”.

    Dalej idzie tak: „Lepiej krwi utoczyć na ulicy, umierać wolnym człowiekiem niż żyć jak niewolnicy!” i „Wstań i walcz, wyjdź i krzycz, daj znak i zerwij smycz!”. To muzyka z płyty „16.12.1981”, wydanej przez Stowarzyszenie „Pokolenie”. Właściwie płyty są dwie – CD i DVD – z zapisem wielkiego widowiska na temat zbrodni w KWK „Wujek”, które odbyło się w Katowicach w 2011 roku. Występują zespoły Luxtorpeda, De Press, Muniek Staszczyk, Paweł Kukiz i Janusz Yanina Iwański z zespołem, Ryszard Rynkowski, Anna Serafińska, Olgierd Łukaszewicz.

    W towarzyszącej płytom książeczce Przemysław Miśkiewicz, przewodniczący Stowarzyszenia „Pokolenie”, napisał, że patriotyzm niektórym wydaje się nudny z naszej własnej winy – bo rzadko atrakcyjnie o nim mówimy. Ta płyta pokazuje, że jednak się da. Najbardziej spodoba się młodszym, ze względu na płynącą z głośników ostrą muzykę. W książeczce są też krótkie teksty historyków (m.in. prof. Antoniego Dudka i prezesa IPN dr. Łukasza Kamińskiego) o tym, jak 16 grudnia na „Wujek” podjechały czołgi i jak rozpoczęła się krwawa rozprawa władzy ze śląskimi górnikami. Jeden z tych miniartykułów napisał nasz redakcyjny kolega dr Andrzej Grajewski. Opowiada o tym, jak przed szturmem milicji górnicy przygotowywali się na możliwą śmierć, prosząc ks. Henryka Bolczyka o absolucję generalną – rozgrzeszenie udzielane zbiorowo w obliczu zagrożenia życia. Ciasnym kołem otoczyli księdza i chóralnie, w skupieniu odmówili akt wiary, nadziei i miłości, akt żalu oraz trzy krótkie wezwania: „Jezu, ufam Tobie, Jezu, kocham Ciebie, Jezu, przebacz mi każdy grzech”. A później ks. Bolczyk po łacinie wypowiedział formułę absolucji generalnej. Następnego dnia komunistyczne władze przystąpiły w kopalni „Wujek” do demonstracyjnej rozprawy z niepokornymi Polakami. Główny plac został dosłownie zalany krwią śląskich górników. W punkcie opatrunkowym krwią ociekały ściany i meble, o które opierali się plecami czekający na pomoc ranni górnicy. A kiedy już ranni po szturmie byli wywożeni z zakładu, zomowcy zatrzymywali karetki i wywlekali ich z noszy za nogi na śnieg. Od kul milicjantów zginęło 9 górników, a 23 zostało rannych. „Chcieliśmy uciec od rocznicowej sztampy, złotoustych konferansjerów i zainteresować tragedią na kopalni Wujek także ludzi, dla których 16 grudnia 1981 to już zamierzchła historia” – pisze we wstępie P. Miśkiewicz. I swoje słowa kończy dobitnym: „Precz z komuną”. 16.12.1981, Stowarzyszenie Pokolenie

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół