• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Stopklatka

    Marta Sudnik-Paluch

    |

    Gość Katowicki 50/2013

    dodane 12.12.2013 00:00

    – Umówmy się: powojenny wyż demograficzny zawdzięczamy właśnie kalendarzykowi – mówi prowadzący, a sala reaguje gromkim śmiechem.

    To nie jest zwykły kurs dla narzeczonych. – A teraz otwórzcie sobie ćwiczenie 29. na stronie 51. – mówi prelegentka. Uczestnicy posłusznie szeleszczą kartkami. Chwilę później narzeczeni w skupieniu wypełniają kolejne zadania. Jest czas na to, by porozmawiać i wspólnie zastanowić się, jak będzie wyglądało życie po ślubie. Są również prelekcje o miłości w małżeństwie, o wartości sakramentu. Bez patetycznego sosu, prosto i konkretnie. „Przed nami małżeństwo” to propozycja nauk przedślubnych, która zdecydowanie różni się od „standardowego” przygotowania. Jak zauważają sami prowadzący, podczas kursu mowa jest o rzeczach najprostszych.

    – Bazujemy na trzech elementach: Piśmie Świętym, psychologii i osobistym doświadczeniu. Wykłady mają charakter teologiczno-psychologiczny. Później narzeczeni mogą je w praktyce przećwiczyć. Motywujemy do rozmowy na temat kobiecości i męskości – jak odkrywają je w sobie nawzajem. Wskazujemy na wagę komunikacji czy zmierzenia się z bagażem doświadczeń, który każdy z nas posiada – zauważa Magdalena Adler prowadząca kurs z mężem Tomaszem. – Nie mówimy niczego odkrywczego. Mówimy o tej najprostszej, ale często również najtrudniejszej miłości. Do takich „banalnych” i znanych każdemu małżonkowi prawd należy m.in. nadrzędność relacji małżeńskiej nad relacją rodzicielską, zarówno w stosunku do własnych dzieci, jak i rodziców. – Szczególnie ważne wydają się nam ćwiczenia dotyczące opuszczenia rodziców. Pokazujemy, jak zachować równowagę pomiędzy szacunkiem okazywanym rodzicom a niezależnością relacji małżeńskiej – wyjaśnia M. Adler.

    Podczas spotkań PNM w Chorzowie konferencję na temat mądrej miłości małżeńskiej wygłosili Agnieszka i Olek Jarominowie. Przypomnieli, że dzieci są darem, który jest dany tylko na chwilę. Rozwiali również mity dotyczące nauki Kościoła w kwestii płodności. – Czy Kościół narzuca nam liczbę dzieci, którą powinniśmy mieć? – po tym pytaniu Agnieszki w sali zapanowała cisza. Po chwili któraś z pań nieśmiało odpowiedziała: „Chyba nie”. – Oczywiście, że nie! Ważne jedynie, aby w kwestii rodzicielstwa kierować się roztropnością i wielkodusznością – wyjaśnił Olek. – A wiecie, czym jest wielkoduszność? – znów cisza. – To zdecydowanie się na jedno dziecko więcej niż nam się wydaje, że powinniśmy – słuchacze śmieją się szczerze z definicji podanej przez Olka.

    Małżonkowie przypomnieli również, że planowanie dziecka nie jest indywidualną sprawą żony czy męża. Każdorazowo powinna być to wspólna decyzja, razem dokonane rozeznanie woli Bożej.Agnieszka i Olek poruszyli także temat metod regulacji poczęć. Bez moralizowania, po prostu przytaczali fakty przemawiające przeciwko stosowaniu antykoncepcji. Krótko przedstawili różnice pomiędzy metodą objawowo-termiczną a kalendarzykiem, który do dziś niesłusznie jest uważany za jedyny preferowany przez Kościół sposób regulacji poczęć. – Tu chodzi przede wszystkim o spotkanie. To jest to, co w swojej encyklice „Lumen fidei” mówi papież Franciszek: wiara jest spotkaniem. Żeby coś wartościowego o wierze powiedzieć, trzeba się spotkać – zauważył ks. Emanuel Pietryga, proboszcz parafii św. Jadwigi w Chorzowie.

    Narzeczeni potwierdzają entuzjazm proboszcza. Marta Całka i Michał Żuchowski byli jedną z par, która uczestniczyła w kursie. – Trafiliśmy tu przez przypadek, zauważyliśmy wydarzenie na Facebooku. Stwierdziliśmy, że skoro i tak będziemy musieli te nauki odbyć, to dlaczego nie właśnie w taki sposób. Nie chcieliśmy tego tak „odbębniać” i wracać do domu – mówi Marta. – Czuję, że dobrze wybraliśmy. Kurs przeżywamy bardzo emocjonalnie – dodał Michał. Narzeczeni zgodnie przyznali, że wiele tematów poruszyli już w swoich rozmowach, jednak podczas PNM poznali także kilka, które są jeszcze „do przegadania”. – Dla mnie ten kurs był odkrywczy. To było takie wyznaczanie drogi, którą my możemy obrać jako małżeństwo – zauważyła Marta. – Dla nas radością jest, kiedy słyszymy na przykład od par, które są już po ślubie cywilnym, że ten kurs pozwolił im przyjrzeć się sobie jak w stopklatce i utwierdzić w decyzji, że chcą zawrzeć związek sakramentalny – mówi Magdalena. Kursy „Przed nami małżeństwo” kończy Msza św., na którą są zaproszeni nie tylko narzeczeni, ale również przyszli teściowie. Plan kolejnych edycji dostępny jest na stronie: przednamimalzenstwo.pl. Również tam dostępny jest formularz zgłoszeniowy.

    Kolejne terminy kursów

    Chorzów: parafia św. Jadwigi, ul. Wolności 51 – 29.03.14 i 7.06.14; Katowice: Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego, ul. Jordana 13 – 7.12.13 i 08.02.14; Piekary Śl.: parafia Świętej Rodziny, ul. Konstytucji 3 Maja 36 – 11.01.14 i 10.05.14; Ruda Śl.: sanktuarium św. Józefa, ul. Piastowska 16 – 1.02.14, 22.03.14 i 31.05.14; Pszczyna: parafia Wszystkich Świętych, ul. ks. Kuczery 2 – 15.02.14 i 10.05.14; Rybnik: parafia NSPJ, ul. Małachowskiego 38 – 15.03.14 i 7.06.14.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół