• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Flamenco na wózku

    Agnieszka Bytomska

    |

    Gość Katowicki 49/2013

    dodane 05.12.2013 00:00

    Nie ma rzeczy niemożliwych. I to nie tylko w tańcu, ale i w wielu innych dziedzinach życia. O tym często przekonują się uczestnicy WTZ z Borowej Wsi.

    Warsztaty powołała do życia Caritas Archidiecezji Katowickiej z początkiem września 1993 roku. Od tej pory osoby niepełnosprawne mogą w nich rozwijać swoje talenty. Pięcioosobowe grupy i 10 różnych pracowni – każdy znajdzie więc coś dla siebie – może stać się krawcem, ogrodnikiem, introligatorem, kucharzem, informatykiem... Można spróbować swoich sił w ceramice, rękodziele, opiece nad zwierzętami, spędzać czas także w pracowni technicznej lub plastycznej. Wszystko pod okiem wykwalifikowanych opiekunów.

    27 listopada wszyscy razem świętowali rocznicę powstania warsztatów. Razem, bo twórczość osób niepełnosprawnych to wspólny sukces instruktorów i podopiecznych. A jej owoce często mogą wprawić w zdumienie – na przykład flamenco przygotowane przez grupę taneczną „Nietypowi”. Tancerze mają zresztą czym się pochwalić – od 2011 roku, kiedy zaczęli wspólnie działać, mieli już okazję brać udział w konkursach, w których zdobywali wyróżnienia i wysokie miejsca. Dwa razy udało im się zawody zwyciężyć. Oprócz „Nietypowych” są jeszcze „Empatia” – grupa teatralna istniejąca już od kilku lat oraz Terenowa Sekcja Olimpiad Specjalnych. Praca uczestników i instruktorów wiąże się jednak nie tylko ze sceną i zawodami sportowymi. Życie toczy się w pracowniach. Ceramiczne anioły, bombki i choinki z cekinów... Przygotowania do świąt idą pełną parą. Działanie wymaga cierpliwości. Na ścianie jednego z warsztatów wiszą obrazy – tkane i wyszywane. Niektóre z nich powstały w miesiąc, inne wymagały rocznej, wytrwałej pracy uczestników, w zależności od ich stopnia sprawności – jak tłumaczy jedna z instruktorek. Te małe dzieła sztuki zgromadzone w salach sprawiają, że pracownie żyją – kolejne pokolenia podopiecznych zostawiają po sobie trwały ślad. Opiekunowie nawet po kilku latach potrafią wymienić autorów poszczególnych prac. – Pan Jezus większość swojego życia spędził w warsztacie, pracowni stolarskiej – przypomniał podczas Eucharystii z okazji 20-lecia WTZ ks. Tomasz Nowak. Jest więc z Kogo brać przykład wytrwałej i cierpliwej pracy. Ta prawda dotyczy zresztą nie tylko osób związanych z warsztatami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół