Nowy numer 20/2018 Archiwum

Zwolnienie na sprzedaż?

78 zarzutów dotyczących przyjmowania łapówek za wystawianie zwolnień lekarskich usłyszała lekarka z Tychów - poinformowała w czwartek śląska policja. Zarzuty przedstawiono również recepcjonistce, która współpracowała z lekarką.

Śledztwo prowadzą, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Katowicach, policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą komendy policji w Tychach.

"Śledczy przedstawili lekarce 78 zarzutów przyjęcia łapówek na łączną kwotę 6 tys. zł. Recepcjonistka usłyszała pięć zarzutów pomocnictwa w tej działalności. Lekarce oraz jej współpracownicy grozi kara do 10 lat więzienia" - poinformowało biuro prasowe śląskiej policji.

Policja zabezpieczyła dokumentację medyczną i nie wyklucza dalszych zatrzymań.

W ubiegłym tygodniu ponad tysiąc zarzutów dotyczących przyjmowania łapówek w zamian za wystawianie bezpodstawnych zwolnień lekarskich postawiono lekarce z Sosnowca. Proceder trwał kilkanaście lat.

« 1 »

Zobacz także

  • Gość
    30.12.2016 20:12
    Karę powinni otrzymywać również ci, którzy wręczajà łapówki. W przeciwnym razie zawsze będà szukać do skutku lekarza który wypisze lewe zwolnienie
    doceń 0

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma