• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Trzynastu jak z „Czasu honoru”

    dodane 21.11.2013 00:00

    Żory. Z kogo dumni są mieszkańcy Żor? Z ludzi, których do masowej wyobraźni Polaków przywrócił serial „Czas honoru”: z żołnierzy wyklętych.

    Podnieśli broń przeciw komunistycznej władzy, więc ta na 40 lat przykleiła im łatkę „bandytów”. Dopiero teraz wyzwolona od zakłamania pamięć o nich wraca. Na starym cmentarzu przy ul. Klimka z inicjatywy radnych odsłonięto 12 listopada pomnik z nazwiskami 13 żołnierzy wyklętych, związanych z Żorami. Jest na nim też orzeł w koronie, w którego rozpostarte prawe skrzydło wrzynają się więzienne kraty.

    – Te nazwiska z pomnika do dzisiaj się w Żorach powtarzają – komentowali ludzie. Tego dnia jeden z wyklętych, Wiktor Kania, został pośmiertnie awansowany na kapitana. Był to oficer, który dzielnie walczył z Niemcami, dowodząc oddziałem partyzanckim „Wędrowiec”. Kiedy po wojnie wzmógł się komunistyczny terror, W. Kania zaczął równie ostrą walkę z żorskimi komunistami. Zginął w 1946 r. w Osinach w czasie obławy, wydany przez zdrajcę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół