• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Będzie murowana?

    Natalia Grabka

    |

    Gość Katowicki 41/2013

    dodane 10.10.2013 00:00

    – Naśladujemy Chrystusa z Nazaretu – opowiada br. Damian podczas pracy na roli. – Tak? A kim jest ten Chrystus? – pyta zaciekawiony czarnoskóry mieszkaniec wioski.

    Z Nigerii przybyli na Śląsk trzej bracia. Żyją z pracy własnych rąk. Ich zadaniem jest dawanie nadziei tym, którzy ją utracili. Brat Damian Lenckowski z Bydgoszczy i jego dwaj czarnoskórzy nigeryjscy towarzysze – Raphael Onyebueke Ekene i Kelvin Ugwuja Gilbert – tworzą Wspólnotę Misjonarzy Pokoju.

    – Przyjeżdżamy do Polski co roku. Kiedy byliśmy ostatnio, dzielnicę Bomadi, w której mieści się nasz wikariat, dotknęła powódź. Wizyta w Polsce pozwoliła nam zorganizować pomoc dla tych najbardziej potrzebujących. Udało nam się zdobyć pożywienie, m.in. ryż, fasolę – opowiada brat Damian. Od tamtej pory, przy wsparciu „Małego Gościa”, wybudowali 10 studni głębinowych i przetwórnię wody pitnej z ogrodzeniem. W wioskach stworzyli specjalne punkty z kranami do czerpania czystej wody. Dzięki temu mniej ludzi umrze przez picie skażonej wody z Nigru. Ostatnio kupili ziemię i postawili drewnianą szkołę. Okazało się, że to za mało. – Nasza szkoła bardziej przypomina stodołę – zauważa brat Kelvin, syn wodza nigeryjskiej wioski. Pomimo braku pieniędzy ministerstwo edukacji dało im pół roku, by postawić szkołę murowaną.

    Misjonarze pokoju na terenie Polski będą do 26 listopada. W trakcie czterodniowej wizyty na Śląsku odwiedzili Częstochowę i Rybnik. – Nie jest łatwo znaleźć parafię, która mogłaby się na nas otworzyć. Każda ma swoje problemy i plany – mówi brat Damian. Misjonarze pokoju nie poddają się. – Chcemy mieć także własny szpital – opowiada brat Raphael. – Wiele dzieci i kobiet umiera podczas porodu. Ludzie często nie są w stanie przeżyć podróży do szpitala, który oddalony jest o 200 km – mówi Nigeryjczyk. 7 października w redakcji „Gościa Niedzielnego” odbyło się spotkanie z misjonarzami. Wyświetlali slajdy i opowiadali o sytuacji panującej w Nigerii. – Codziennie pracujemy wspólnie z mieszkańcami wiosek. Oni sami, ciekawi naszej działalności, dopytują się, po co to robimy i kim jest Jezus Chrystus. Liczba wierzących katolików zwiększyła się o 200 proc., jednak to i tak zaledwie 300 osób z 16 tysięcy – podkreśla brat Damian.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół