• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Zwołują parlament narodowy

    Przemysław Kucharczak

    dodane 03.09.2013 15:45

    Do wyjścia na ulice w proteście przeciw działaniom rządu wezwał w Jastrzębiu-Zdroju przewodniczący „Solidarności”.

    Piotr Duda zapowiedział w ten sposób Ogólnopolskie Dni Protestu w Warszawie, w dniach 11 - 14 września 2013 roku.

    Pod Pomnikiem Porozumień Jastrzębskich w 33. rocznicę ich podpisania (3 września) szef "Solidarności" wspominał też treść porozumień, które robotnicy podpisali z rządem w Gdańsku, Szczecinie i Jastrzębiu. Twierdził, że wcale się nie zdezaktualizowały - jak np. postulat płacy minimalnej czy większa dostępność żłobków i przedszkoli. - Nie sądziłem jednak, że w dzisiejszej Polsce będzie trzeba walczyć o postulat pierwszy i najważniejszy, czyli wolne od pracodawców i polityków związki zawodowe. Tymczasem rządzący przygotowują dzisiaj ustawę, która delegalizuje związki zawodowe, utrudniając im działalność - mówił. - To robienie zamachu na związki zawodowe, tylko dlatego, że związki zawodowe śmiały krytykować władzę. Skądś to znamy! - zawołał.

    Piotr Duda ostro skrytykował rząd. Zauważył, że w Polsce wiele spraw jest postawionych na głowie, np. „ateiści mówią nam, jak mamy układać życie w naszym Kościele”, a politycy, którzy cieszą się największymi przywilejami w państwie, chcą odbierać „przywileje” związkom zawodowym. Przekonywał, że rolą związków jest krytyka każdej władzy, która nie dba o interesy pracowników. - Żadna władza nie zamknie nam ust, bo taka jest nasza rola. Dość narzekania przed telewizorami i komputerami. Trzeba się ruszyć z fotela i przyjechać do Warszawy. I wykrzyczeć: „Nie damy się dłużej lekceważyć!” - mówił. - Na 14. września zwołujemy parlament, ale narodowy! Nas wszystkich, bo to naród sprawuje władzę w naszej ojczyźnie - zawołał.

    Przypomnijmy, że dwie godziny wcześniej o ponowne przemyślenie decyzji w sprawie wyprowadzenia ludzi na ulicę prosił związkowców w kościele NMP Matki Kościoła arcybiskup Wiktor Skworc. Ostrzegł ich, że na ulicy łatwo może dojść do prowokacji. A ta z kolei może posłużyć do malowania „czarnego obrazu związkowców w mediach; szczególnie tych ze Śląska, jak to już nieraz bywało” (o słowie abp Skworca czytaj w tekście: „Łatwo przecież o prowokacje”).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • mamakatarzyna
      03.09.2013 18:20
      Protestuje się przed, a nie po. Gdzie byłeś, Panie Duda, jak Sejm uchwalał nowelizację emerytur i elastyczny czas pracy. Teraz to może Pan pogwizdać i muskuły naprężyć, choć wszystkie zrzuty wobec władzy są prawdziwe.
    • JacekS_66
      03.09.2013 20:23
      Dzięki wydarzeniom sprzed 33 lat mamy dzisiaj demokrację i każdy może mówić co chce. Ale od niektórych, a do nich należy szef Solidarności wymaga się, by mówić roztropnie, odpowiedzialnie i zgodnie z prawdą i faktami. Niestety po raz kolejny zawiodłem się na Panu Dudzie. Wystąpienie pełne insynuacji i gróźb, a także mijania się z prawdą nie może, dowartościować dzisiejszą rocznicę.

      Dziś rola i zadania działaczy związkowych są diametralnie różne od tych sprzed laty, kiedy rodziła się Solidarność. Obecnie nie jest sztuką wyprowadzić ludzi na ulice, ale odpowiedzialnie prowadzić dialog z pracodawcami i rządem, dla realizacji pracowniczych postulatów i wiedzieć skąd się biorą pieniądze na ich realizację. To można osiągnąć tylko rozmową przy stole negocjacyjnym, porozumieniem, a nie walką na ulicy. Obawy abp Skworca są uzasadnione. Niestety przykład Sląska dowodzi, że związkowcy tego nie potrafią, albo nie chcą z tą władzą rozmawiać. To błąd, bo strajk generalny na Śląsku okazał się klapą dlatego , że siła ZZ słabnie z roku na rok.

      Rację miał Lech Wałęsa, który prosił, by przed laty zwinąć sztandar "S". Dziś to słowo znaczyło by wiele i łączyło wielu.
    • mamakatarzyna
      03.09.2013 21:01
      Gdzieś się zapodział mój komentarz. A ładnie to tak? ;-)
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół