• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Hlond jak prorok

    dodane 13.06.2013 00:00

    Katowice. W niedzielę 9 czerwca w archikatedrze Chrystusa Króla abp Wiktor Skworc odprawił Mszę św. w intencji beatyfikacji sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.

    Podczas homilii metropolita przypomniał słowa kardynała, który mówił, że to wartości decydują o tym, kim jest człowiek. – Człowiek od początku żył w sferze wartości, którą ukształtował Bóg – mówił abp Skworc. Przypomniał, że w życiu ważna jest właściwa hierarchia wartości, a chrześcijaństwo od początku pokazywało, jaki ma być ich odpowiedni wybór, by niższe nigdy nie przesłoniły wyższych.

    Nawiązując do toczącej się w mediach dyskusji na temat źródeł prawa, zacytował list „O chrześcijańskie zasady życia państwowego” z 1932 r., w którym kard. August Hlond pisał: „(...) państwo jest od Boga, ale nie jest Bogiem, a więc nie jest źródłem prawa..., nie stwarza moralności ani nie ustanawia jej normy (...). Przyrodzone prawo moralne i Dekalog obowiązują państwo w tej samej mierze, co jednostkę i rodzinę... Państwo nie ma więc mocy uprawiania nieetycznych czynów, czyli zło nie staje się moralne i dozwolone przez to, że się go dopuszcza Państwo (...). Najbardziej stanowczo odrzuca też Kościół zasadę, że polityka w ogóle stoi poza dziedziną praw moralnych. To niczym nie uzasadnione uproszczenie jest sprzeczne z podstawowym pojęciem o Państwie, wprowadza samowolę do życia publicznego i zmienia w piekło wzniosłą instytucję Państwa, stworzoną dla dobra i pomyślności ludzi. Bo jakimże udręczeniem stałoby się życie ludów, gdyby prawo moralne przestało obowiązywać w dziedzinie państwowej! Czy rządy, hołdujące tej teorii, mogłyby się odwoływać do sumienia obywateli w imię jakiegoś autorytetu moralnego? Prawem stałaby się siła, bo moralna pustka w polityce prowadzi zawsze do polityki gwałtu”. Metropolita katowicki powiedział, że do największych wartości należy miłość. To ona przynagla ludzi, aby miłowali Boga z całego serca, a bliźniego swego jak siebie samego. Przypomniał słowa kard. Hlonda, który tę wartość odnosił do życia społecznego i w 1946 roku pisał: „Życie polskie należy uleczyć z nienawiści (...). W życiu prywatnym i społecznym nienawiść jest siłą rozsadzającą i niszczącą, którą katolikowi posługiwać się nie wolno (...). Naczelnym prawem Chrystusowym jest miłość wzajemna, która nikomu ani żadnej sprawie nie szkodzi, a nawet ludzi różnych zapatrywań zbliża i prowadzi do zgody (...). Przyszła Polska – to społeczność ludu, w której całkowitej jednomyślności poglądów wprawdzie nie będzie, ale w której jak najprędzej nastąpić musi bratanie i twórcze pogodzenie się co do istotnych zasad współżycia i ich urzeczywistnienia”. – Tak jest ze słowami proroka – a kard. August Hlond prorokiem był – że mają wartość ponadczasową – zauważył abp Skworc. Metropolita przypomniał Katechizm Kościoła Katolickiego, który w punkcie 2242 naucza: „Obywatel nie jest zobowiązany w sumieniu do przestrzegania zarządzeń władz cywilnych, jeśli są sprzeczne z wymogami porządku moralnego, z podstawowymi prawami osób lub wskazaniami Ewangelii”. – Nie wyważajmy więc nieraz otwartych drzwi, sięgajmy do skarbca świętości Kościoła. Są w nim sprawdzone metody postępowania, kierowania się wartościami wyższymi, które ostatecznie są osobowe, wszak ich źródłem jest Bóg i dlatego w trosce o nie najważniejsza jest relacja z Chrystusem – powiedział abp Skworc.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Roman_Lekapenos
      14.06.2013 22:43
      Sprawa bardzo delikatna, ale ja sobie nie wyobrażam, żeby kard. Hlond miał kiedyś odbierać cześć jako Błogosławiony. On postawił rację stanu przed Ewangelią. Najpierw po 1922 r. na Śląsku katowickim, a po 45 r. na całym Śląsku itzw. ziemiach zachodnich. Niech odbiera hołdy jako polityk. Tu ma zasługi, z polskiego punktu widzenia, nie do podważenia.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół