• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Odszedł kardynał Górnoślązak

    dodane 13.06.2013 00:00

    Kardynał Stanisław Nagy zmarł w wieku 92 lat w Krakowie.

    Pochodził z Bierunia. „Dzieliłem śląski, skomplikowany los, czego wyrazem są dzieje mojej rodziny. Mój ojciec walczył za Wilusia aż pod Verdun. Mój rodzony brat pod Górą św. Anny brał udział w III powstaniu w bitwie o wolność Śląska. Mój szwagier przeszedł dwa hitlerowskie fronty, żeby zawędrować do korpusu Andersa. Kuzyn trafił do Oświęcimia” – mówił w zeszłym roku w Sejmiku Województwa Śląskiego, który przyznał mu odznaczenie.

    Uważał się za „polskiego” Ślązaka. Podkreślał swoją dumę ze Śląska i wyniesioną z Bierunia miłość do Polski. Dodawał jednak: – Śląsk ma prawo, żeby być samorządną jednostką, bo sobie tyle razy dawał radę na gruncie pracowitości, solidności i przywiązania do Polski. Ten „synek z Bierunia” był czwartym kardynałem Górnoślązakiem w historii, obok Augusta Hlonda z Mysłowic, Bolesława Kominka z Radlina i niemieckiego kardynała Leo Scheffczyka z Bytomia, zmarłego przed 7 laty w Monachium. Gdy kard. Nagy przemawiał 9 miesięcy temu w sejmiku w Katowicach, zdawało się, jakby się żegnał ze Ślązakami. Na koniec jego przemówienie zamieniło się w modlitwę. Powiedział: „Niech dobry Bóg błogosławi Śląsk, niech ma Bieruń w swojej opiece, niech ta ziemia, która niejedno przeszła i ma ogromne możliwości, je wykorzysta”. Więcej na ss. 32–33 wydania ogólnego

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół