• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Skarb, nie garb

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 24/2013

    dodane 13.06.2013 00:00

    1100 osób, tańcząc i śpiewając, szło przez blokowiska Jastrzębia.

    Garstki frustratów idących przez Warszawę w Marszu Szmat czy gejowskiej Paradzie Równości nie są reprezentatywne dla Polski, choć tylko je pokazuje się w telewizji. Prawdziwą Polskę można było spotkać w niedzielę 9 czerwca w Jastrzębiu-Zdroju. Jastrzębie to jedno ze 107 polskich miast, przez które przeszły radosne marsze dla życia i rodziny. 1100 ludzi idących przez Jastrzębie skandowało: „Chcemy rodziny – z matek i ojców!” czy: „Dzieci skarbem, a nie garbem!”.

    Wszystko to z tańcem, śpiewem, machaniem kolorowymi balonikami. W telewizyjnych wiadomościach tego nie pokazali, bo niesie przekaz trudny do zaakceptowania dla warszawskich salonów. Najciekawsze było jednak to, że właśnie ten przekaz, pomijany przez wielkie media, miał wielką siłę przyciągania. Przechodnie wyciągali komórki i filmowali barwny Marsz dla Życia i Rodziny; zatrzymywały się nawet samochody, a ich pasażerowie wystawiali przez okna kamery. Już sam widok wielu uśmiechniętych młodych ludzi czy małżeństw z drepczącymi obok małymi dziećmi robił pozytywne wrażenie. Kiedy szli obok Galerii Jastrzębie, gdzie akurat trwał koncert „Piknik w PRL-u” z okazji 50-lecia miasta, jego dotychczasowi widzowie odwrócili się plecami do sceny i patrzeli na maszerujących. Zespół grający tam przeróbki starych hitów próbował desperacko przywrócić zainteresowanie sobą, zagłuszając nagłośnienie marszu swoimi potężnymi głośnikami. Chwilę później Marsz dla Życia był już jednak dalej. Wzdłuż trasy ludzie wylegali na balkony w blokach, słysząc dobiegającą z ulicy muzykę i energiczne skandowanie: „Największym skarbem świata są mama i tata!” albo „Jestem człowiekiem od poczęcia!”. – Idąc, przełamuję swoje lęki. Jakie? Przed manifestowaniem wartości, które są dla mnie ważne – mówiła Justyna Drapik, 23-letnia studentka dietetyki z Jastrzębia. – Jeśli nie zatrzymamy odchodzenia od wartości we współczesnym świecie, to nie wiem, gdzie skończymy. Poza tym marsz integruje rodziny i jest świetną zabawą – dodała. Maszerujący przeszli spod kościoła NMP Matki Kościoła na rodzinny piknik pod kościołem Podwyższenia Krzyża Świętego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół