• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Lekarze: Domagamy się zakazu "In vitro"

    Oddział Śląski KSLP

    dodane 06.06.2013 10:50

    List otwarty Oddziału Śląskiego Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich

    W obliczu podjęcia decyzji o finansowaniu procedury „In vitro”, my lekarze zrzeszeni w Katolickim Stowarzyszeniu Lekarzy Polskich, Oddziale Śląskim, zwracamy uwagę na ogrom zła, krzywdy i szereg nieprawidłowości związanych z tą procedurą.

    Oddzielenie prokreacji od aktu seksualnego, aktu małżeńskiego zawsze niesie ze sobą złe społeczne konsekwencje oraz jest szczególnie niekorzystne dla dzieci przychodzących na świat wskutek działania osób trzecich. Pociąga także za sobą nieuchronnie redefinicję ojcostwa, macierzyństwa, wierności małżeńskiej, wprowadzając zamęt w relacjach rodzinnych i niszcząc tym samym fundamenty życia społecznego.

    Zapłodnienie w warunkach laboratoryjnych i „wyprodukowanie” dziecka poprzez techniczną interwencję osób trzecich jest wyrazem braku szacunku dla godności życia ludzkiego.

    Procedura „In vitro” jest nieodłącznie związana z niszczeniem życia człowieka w fazie prenatalnego rozwoju, jest więc głęboko nieetyczna.

    Jako lekarze stwierdzamy z mocą, iż metoda „In vitro” nie leczy niepłodności, a umożliwia jedynie „wyprodukowanie” dziecka; co więcej może stanowić ryzyko dla życia i zdrowia matki oraz dziecka. Natomiast powołaniem i obowiązkiem lekarskim jest ratowanie życia i zdrowia. W tym miejscu podkreślamy, że procedura „In vitro” nie ratuje życia ani zdrowia ale je niszczy, co jest całkowicie sprzeczne z etyką lekarską.

    Procedura ta jest radykalnie sprzeczna z ekologią prokreacji, zastępując naturalne środowisko poczęcia i początkowego rozwoju człowieka, jakim jest łono matki, przez „szkło”, a w skrajnym przypadku przez system głębokiego zamrażania (do temperatury −195°C).

    Procedura „In vitro”, na różnych etapach jej stosowania, narusza trzy artykuły Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

    Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych;

    Art. 38. Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia;

    Art. 40. Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych;

    oraz

    art. 157a kodeksu karnego: § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Procedura „In vitro” jest rażąco niezgodna z troską o ludzkie życie, etyką i obowiązującym prawem, dlatego my lekarze domagamy się całkowitego prawnego zakazu stosowania metody „In vitro”!

    Metoda ta powstała jako odpowiedź na pragnienie posiadania potomstwa przez małżeństwa niepłodne. Technika „In vitro” nie leczy niepłodności i jest niezgodna ze sztuką lekarską. Współczesna medycyna wypracowała etyczną i efektywną metodę leczenia niepłodności – naprotechnologię, którą my jako lekarze popieramy i promujemy.

    Zarząd Oddziału Śląskiego Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich
    Prezes - dr n. med. Elżbieta Kortyczko
    Wiceprezes - dr Barbara Kopczyńska

    Przeczytaj komentarz Brawo lekarze!

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Karen
      07.06.2013 11:50
      Nigdy nie chciałabym, aby moje życie rozpoczęło się na szklanej płytce w wyniku metod hodowlanych zwierząt! Wolałabym nie zaistnieć. Jak można z WIELKIEGO EGOIZMU pozbawiać dzieci tego komfortu poczęcia w wielkim cieple w MIŁOŚCI! Jakim trzeba być EGOISTĄ, BY produkować sobie dziecko/zabawkę?
      Czy pomyśli jedna pani z drugą, która tak tego chce co niesie za sobą taka metoda?
      http://stronaoinvitro.pl/invitro-autyzm
      http://www.rp.pl/artykul/337506,683190-Wady-po-in-vitro.html
      http://www.mojanorwegia.pl/czytelnia/rachunek_za_dziecko_pol_miliona_koron__smierc_braciszka_lub_siostrzyczki.html
      A jak się zagnieździ się kilka dzieci, bo w tej metodzie zdarza się to często, to co aborcja?
      Czy ktoś z was zastanowi się, co czują osoby tak wyprodukowane?
      http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:COhHQNKNGskJ:naszpilach.nowyekran.net/post/15503,hli-news-internetowe-fora-ujawniaja-problemy-dzieci-in-vitro+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

      "Nie czyń drugiemu , co Tobie niemiłe!"
    • mania
      11.06.2013 07:09
      Witam,
      Od 17 roku mam zdiagnozowane PCO. Jestem bezpłodna. Staramy się z mężem od przeszło roku o dziecko, w tym pół roku z pomocą lekarza (środki farmakologiczne) niestety nic nie działa. Jestem juz wykończona tym wszystkim, moje zycie kreci sie wokół jednego. Byłam u kilku gin na konsultacjach i niestety nie mogą mi za wiele oferować. To choroba genetyczna, nie da się jej wyleczyć a pozatym w moim przypadku jest bardzo zaawansowana. Ostatnio pojawiła się propozycja pobrania jajeczek własnie do in vitro. Nie wiem co zrobić. Jeszcze rok temu kategorycznie bym odmówiła ze względu na swoja wiare, ale teraz nie wiem czy mam dalej siły się przed tym bronić. Nie wiem co zrobić. Nie zdecydowałam jeszcze. Proszę nie pisać o adopcji. Chcę mieć dziecko mojego męża, zeby miało jego rysy i charakter. Szukam teraz kompromisu z tym co zrobić. Jeśli już się zdecyduje to mam zamiar wykorzystać wszystkie zarodki choćbym miała mieć 20 dzieci. To co napisałam zrozumie tylko osoba która ma taki sam problem.
    • bittersweet
      11.06.2013 14:52
      Znam takich lekarzy - jedno lekarskie malzenstwo ma siedmioro dzieci. Zgodnie z zasada (cytuje): "ile Bog da".
      Chron mnie Panie przed takimi lekarzami.
    • bittersweet
      11.06.2013 21:52
      @jesienna
      Nie tyle chodzi mi o ilosc dzieci ile o podejscie. "Ile Bog da" - czyli zdawanie sie na przypadek przedstawicieli tej profesji nie nastraja mnie jako potencjalnego pacjenta optymizmem.
      Odpowiadajac na pytania: nie twierdzili ze to problem, ale przyznali ze nie planowali tylu dzieci. Pojawia sie pytanie dlaczego lekarze nie stosowali antykoncepcji. Czy ich stac na tyle? Obydwoje sa lekarzami - sama sobie odpowiedz na to pytanie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół