Nowy Numer 07/2018 Archiwum

1 procent bólu Maryi

TRIDUUM PASCHALNE. Jaki miałem w życiu mój największy Wielki Tydzień? – zapytaliśmy o to czworo katolików z archidiecezji.

Dagmara Drzazga reżyser, autorka filmów dokumentalnych, dziennikarka TVP Katowice

– Dla mnie bardzo ważna jest muzyka, bez niej nie mogłabym żyć. Jest bardzo wiele wspaniałych utworów związanych z liturgią. Jest także muzyka związana z Wielkim Tygodniem i Wielką Nocą. To polskie przepiękne Gorzkie Żale, pieśni Wielkiego Tygodnia i wielkanocne. Mam takie dzieło szczególne, którego słuchałam wiele razy. Pozwala mi ono jakby zejść z tego świata, gdzie się pędzi i goni, aby wyciszyć się i posłuchać. To jest „Pasja według św. Jana” autorstwa Jana Sebastiana Bacha. To nieprawdopodobny utwór, w którym jest wielkie bogactwo i głębia. To nie tak, że podczas słuchania pasji Janowej wyobrażam sobie Ogród Oliwny, pretorium czy Kalwarię. Ja po prostu tam jestem i widzę ten tłum krzyczący: „Ukrzyżuj!”. To jest coś niebywałego. Gdy tego słucham, nie mogę ukryć wzruszenia. Ta muzyka pomaga mi wejść w duchowy klimat Wielkiego Tygodnia.

Gdy miałam kilkanaście lat, zaczęłam jeździć samodzielnie do Krakowa, ponieważ chciałam pobyć sam na sam z dziełami sztuki i historią. Nie mieszkałam wtedy w Katowicach i wyprawa do Krakowa zajmowała 4,5 godziny pociągiem. Te wyjazdy dużo mi dawały i wracałam bardzo dowartościowana duchowo. Kiedyś weszłam do znanej mi wcześniej katedry wawelskiej. Szłam nawą boczną, skręciłam w transept, po lewej stronie spojrzałam w górę i mnie zamurowało. Nogi mi wrosły w posadzkę. Spojrzałam na „czarnego” Chrystusa, tego sławnego „czarnego” Chrystusa od św. Królowej Jadwigi. Według legendy ten Jezus przemówił do niej. Stałam, patrzyłam i nie mogłam złapać tchu. Na mnie ten „czarny” Chrystus, osłonięty wtedy kirem, zrobił absolutnie wstrząsające wrażenie. To był szok. Nigdy już później nie doznałam na widok dzieła sztuki takiego wrażenia jak na widok tego krucyfiksu. Jest on dla mnie najpiękniejszym i najbardziej wstrząsającym wizerunkiem. Gdy widzę ukrzyżowanego Chrystusa, przypomina mi się czarny krucyfiks w katedrze wawelskiej. Głęboko przeżywam Wielki Piątek, gdy można ucałować krzyż. To bardzo ważny moment. Nie wyobrażam sobie świąt bez przygotowania duchowego i adoracji krzyża.

Marek Szołtysek autor książek o Górnym Śląsku, publicysta, nauczyciel historii w Rybniku

– Dwa lata temu spędziłem Wielki Tydzień w Paryżu. Dlaczego? Bo tam w Wielki Piątek jest wystawienie korony cierniowej w katedrze Notre Dame, w pięknej oprawie liturgicznej. Tę koronę kupił od Wenecjan król Francji, święty Ludwik. Jej pochodzenie jest – według mnie – autentyczne. Gdyby Wenecjanie chcieli ją podrobić, toby urwali jakąś bardzo kolczastą gałąź, która pasuje do naszych wyobrażeń korony cierniowej. Tymczasem ta korona wygląda niepozornie, bardziej przypomina taką słomianą obręcz. To mnie przekonuje, że Wenecjanie sprzedali Ludwikowi właśnie tę koronę przejętą od cesarzy bizantyjskich, którą znalazła w Jerozolimie święta cesarzowa Helena. Jest w pięknej kryształowej obręczy. Można się ustawić w kolejce i ją pocałować. Rycerze maltańscy po każdym pocałunku przecierają ją spirytusem. Dużo się mówi o tym, że Francja to już pogański kraj, ale w Wielkim Tygodniu paryska katedra jest pełna ludzi, a na wejście trzeba czekać w kolejce. Inna rzecz, że przybywa do niej też wielu Włochów, Niemców. W katedrze spędziłem cały dzień, bo wystawienie trwa tam od godz. 9 do 17. Wiem, że niektórzy się krzywią na takie wyjazdy, mówiąc, że Wielki Tydzień najlepiej spędzić w swoim kościele parafialnym. Ale ja nie zachęcam do wyjeżdżania wtedy gdzieś do Egiptu, żeby się kąpać i leżeć na plaży. Jednak pielgrzymka na Wielkanoc w miejsca święte ma sens, choćby raz na kilka lat. My przeżywaliśmy już Wielki Tydzień w Rzymie i w Manoppello. Chciałbym jeszcze kiedyś w tym czasie pojechać do Ziemi Świętej. Wydane w ten sposób pieniądze zwracają się w sensie duchowym i osobowościowym. I nie trzeba się obawiać, że temu naszemu pielgrzymowaniu towarzyszy turystyka. One są ze sobą powiązane od starożytności.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy