• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • 230 koronek

    Ks. Paweł Łazarski

    |

    Gość Katowicki 08/2013

    dodane 21.02.2013 00:00

    Jeśli dziś jest poniedziałek, czwartek lub piątek, to znaczy, że w tyskim kościele modlą się Koronką do Bożego Miłosierdzia. I tak od kilkudziesięciu lat.

    W wielu innych kościołach modlą się w ten sposób codziennie. W czym więc tkwi fenomen Wspólnoty Czcicieli Miłosierdzia Bożego działającej przy tyskiej parafii? Liczy obecnie 230 osób i... ciągle się rozwija. – Kiedyś wylosowałam kolację we dwoje w jakiejś restauracji i tam w prezencie dostałam obrazek miłosiernego Jezusa – wspomina Danuta Kruszelnicka, która we wspólnocie jest już od kilkunastu lat. – To mnie tak zmobilizowało, że zaraz zapisałam się do Wspólnoty Czcicieli Miłosierdzia Bożego.

     – Jestem w tej wspólnocie po to, żeby się umocnić i coraz bardziej zgłębiać istotę miłosierdzia Bożego, które jest siłą w moim codziennym życiu – mówi Teresa Hezner, która doświadczyła, że jej modlitwy zostały wysłuchane. Modli się w różnych intencjach. Wspólnota działa od początku istnienia parafii bł. Karoliny Kózkówny w Tychach. Powstała z inicjatywy ks. Zenona Sodzawicznego. Od 20 lat jej duchowym opiekunem jest ks. Józef Szklorz, obecny proboszcz parafii. – Najpierw trzeba poczuć to miłosierdzie Boże, które nas podnosi – mówi moderatorka grupy Joanna Kałużna. Sama bardzo mocno w życiu doświadczyła opieki Pana Boga. Jej mąż zmarł, gdy była w 7. miesiącu ciąży. – Całą siłę do życia czerpałam z modlitwy. Byłam spokojna o przyszłość. Nie bałam się tego, bo wszystko zawierzałam Panu Bogu – wspomina trudne chwile sprzed lat. Obecnie jej syn ma 24 lata i jest w parafii lektorem. Członkowie wspólnoty w poniedziałki i piątki odmawiają w kościele koronkę. W czwartki modlą się w kaplicy Świętej Rodziny, bo tam jest całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu. Jak zaznacza pani Joanna, coraz więcej osób przychodzi się modlić. Czasem ktoś rano jest na Mszy św., a potem przychodzi jeszcze raz do kościoła, już tylko na koronkę. W każdy trzeci piątek miesiąca wspólnota spotyka się na Mszy św., po której ks. Szklorz wygłasza konferencję. Osoby zaangażowane we wspólnotę mają obowiązek codziennie modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia w domu albo w kościele. Mają też każdego dnia podjąć konkretny uczynek miłosierdzia. – To musi wejść w krew – zaznacza moderatorka grupy. Wspólnota uroczyście obchodzi w parafii święto Miłosierdzia Bożego. W południe Msza św., po południu – wspólne nieszpory. Jest też czas na świętowanie przy stole podczas agapy, do udziału w której zaproszeni są też chorzy mieszkańcy parafii. Członkowie tyskiej Wspólnoty Czcicieli Miłosierdzia Bożego co roku jeżdżą do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach albo do Doliny Miłosierdzia Bożego pod Jasną Górą. Wszystko po to, aby cały czas lepiej poznawać tajemnice Bożego miłosierdzia. – Wydaje mi się, że każdy czciciel miłosierdzia Bożego rozwija ufność wobec Boga – dodaje pani Joanna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół