• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Redaktor wydania

    Marta Sudnik-Paluch

    |

    Gość Katowicki 06/2013

    dodane 07.02.2013 00:00

    Rzeczy ostateczne jednoczą – to truzim.

    Jednak potwierdzenie znajduje w postawie opiekunów mogiły Węgrów w Katowicach- -Murckach. Pielęgnują pamięć po zamordowanych przez Sowietów żołnierzach i zgodnie deklarują, że liczą się wspólne przeżycia, a nie narodowość (ss. IV–V). Dla mieszkańców Jaśkowic takim granicznym doświadczeniem był pożar kościoła. Proboszcz mówi wprost, że czuł, jakby umierał ktoś bliski. Ale nie traci nadziei, ponieważ w ogniu rozpadł się tylko budynek. Kościół jaśkowicki jako wspólnota mieszkańców trwa zahartowany w tej próbie (s. VII).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół