• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Śląskość jest wartością!

    xpł/ksas

    dodane 20.01.2013 20:20

    O tym, że nie trzeba wstydzić się śląskości usłyszeli laureaci konkursu „Po naszymu, czyli po Śląsku” od metropolity katowickiego.

    Z laureatami dorocznego konkursu „Po naszymu, czyli po Śląsku” spotkał się 20 stycznia br. w parafii św. Józefa Robotnika w Żorach Osinach metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Obecna była inicjatorka konkursu senator Maria Pańczyk-Poździej. Z Osin pochodzi jeden z niedawnych laureatów konkursu.

    Dziękując podczas Mszy św. za zaproszenie abp Skworc zwrócił uwagę, że w konkursie nie chodzi tylko o śląską „godkę”, ale o śląskość, czyli o wartości, które dla mieszkańców Górnego Śląska były i są ważne i święte. Wymienił wśród nich rodzinę, sąsiedztwo, Kościół, rzetelność, pracowitość, uczciwość. „Wszystko to chcemy pielęgnować” – podkreślił metropolita katowicki. Dodał, że wskazane wartości mają swoje źródło w Ewangelii, w przywiązaniu do Jezusa Chrystusa i Kościoła. Zaznaczył, że Kościół nigdy nie zabraniał mówić po śląsku, nawet w czasach, gdy zabraniały tego niemieckie władze państwowe.

    Abp Skworc wspominał swoje dzieciństwo, gdy z całą rodziną „rzykali” (modlili się). Apelował też, aby śląskość, jej wartości, nie tylko pielęgnować, ale przekazywać młodym. „Tego się nie trzeba wstydzić” – zaakcentował. Przekazał też pozdrowienia od arcybiskupa seniora Damiana Zimonia, który otrzymał dziesięć lat temu tytuł Honorowego Ślązaka Roku.

    Konkurs „Po naszymu, czyli po Śląsku” jest organizowany corocznie od 1993 r.  dzięki dziennikarce Polskiego Radia Katowice i wicemarszałek Senatu Marii Pańczyk-Pozdziej. W ostatniej edycji konkursu wzięło udział prawie 2 tys. osób w różnym wieku. Trzeba było nawet utworzyć osobną kategorię dla młodzieży, w której zwyciężył zaledwie 4-letni Mikołaj Dziedzic z Góry koło Pszczyny. Konkurs polega na przedstawieniu pięciominutowego monologu po śląsku na dowolny temat, a jego zwycięzcy otrzymują zaszczytny tytuł „Ślązaka Roku”.

    „Po naszymu, czyli po Śląsku” jest czymś więcej niż tylko konkursem śląskiej gwary, bo pokazuje, kim są Ślązacy, wartości jakimi żyją oraz ich zawiłe losy w historii. Konkurs ukazuje bogactwo różnych odmian gwary i pozwala poznać, jak mówią Ślązacy z Cieszyna, z Opolszczyzny czy Rybnika.

    Jurorami są m. in. prof. Dorota Simonides, ks. prof. Jerzy Szymik oraz prof. Jan Miodek, który pełni funkcję przewodniczącego.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół