• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • O zachowanie miejsc pracy

    PAP

    dodane 20.01.2013 13:55

    O zachowanie miejsc pracy zaapelował w niedzielę do przedsiębiorców metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Mszę z inicjatywy Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach odprawiono w krypcie katedry Chrystusa Króla w Katowicach.

    "Bezrobocie ma zawsze konkretną twarz. Stąd prośba i apel do pracodawców o zachowanie miejsc pracy. O więcej nie mam odwagi prosić, bo wiem ile w Polsce kosztuje praca i jakimi obłożona jest obciążeniami" - apelował abp Skworc podczas mszy zorganizowanej dla przedsiębiorców, pracodawców i środowisk gospodarczych.

    Podkreślał, że trudne chwile przeżywają zarówno pracodawcy, jak i pracownicy. "Docierają pierwsze informacje o wzroście bezrobocia. To niepokojący sygnał i nieszczęście zawsze konkretnego człowieka" - mówił abp, wskazując, że "jest tragedią", jeśli młody człowiek po zdobyciu wykształcenia otrzymuje sygnał, że najlepiej zrobi, jeśli za pracą wyjedzie zagranicę.

    Podczas mszy nawiązał także do trwającego na Górnym Śląsku referendum w sprawie strajku generalnego. Metropolita katowicki zaznaczył, że strajk jest środkiem ostatecznym i bronią obosieczną. "Właściwą drogą rozwiązywania problemów jest dialog społeczny. O podjęcie dialogu społecznego apelujemy do każdej ze stron, postulując równocześnie wsparcie rodzimego przemysłu i chronienie istniejących miejsc pracy" - mówił metropolita.

    Nabożeństwa z inicjatywy Regionalnej Izby Gospodarczej są organizowane od 24 lat.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • PKatarzyna
      05.08.2010 10:41
      Szanowni Państwo,
      od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie na jakich zasadach ustanawiane jest kryterium dochodowe, według którego rodzinie przysługuje, bądź też nie prawo do zasiłku rodzinnego. Kryterium to już od dłuższego czasu nie zmienia się, mimo, iż np. najniższa krajowa jest co roku o kilka zł podnoszona.. Zakładając, że rodzina składa się z dwóch osób zarabiających najniższą krajową i dziecka, to wychodzi na to, że rodzina ta ma i tak zbyt wysoki dochód, by uzyskać zasiłek rodzinny (2x 984,15 zł netto = 1.968,30 zł / 3 osoby = 656,10 zł mies. na osobę... Biorąc pod uwagę warunki życia panujące w naszym kraju, usicie Państwo przyznać, że nie jest to zbyt wiele..
      Opłaty za mieszkanie, prąd, przedszkole, wyżywienie... i po wypłacie..
      Mój przypadek jest nieco inny, jestem samotną matką, mam wyższe wykształcenie, zarabiam najniższą krajową i z funduszu otrzymuję alimenty w wsysokości 500 zł miesięcznie na moją 4-letnią córkę. Paradoks zasiłków rodzinnych wyklucza mnie, gdyż przez to, iż otrzymuję owe alimenty, mam zbyt wysokie dochody: 984,15 zł + 500 zł = 1484,15 / 2 os. = 742,08 zł. Problem polega na tym, że gdybym nie otrzymywała alimentów dochód mies. na os, wynosiłby 492,08 zł, a ja z moją córką musiałabym się żywić suchym chlebem. Jak można również zauważyć, już przy najniższej krajowej niewiele brakuje, by przekroczyć ustanowione kryterium 504 zł. Jeśli tak będzie wyglądać polityka prorodzinna w naszym kraju, to jeszcze trochę i przestaną się rodzić dzieci, a co za tym idzie znikniemy z mapy i to tylko dzięki sobie samym...
      Mimo wszystko jednak rząd szukając oszczędności obcina nam - szarym człowieczkom i to co??? - zasiłki rodzinne!!!

      PKatarzyna
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół