• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Batuta z autografem

    dodane 13.12.2012 00:00

    Patyczek, którym macha dyrygent? Nie, prawdziwe dzieło sztuki.

    Wyobrażenia o narzędziu, jakim w swojej pracy posługuje się dyrygent, weryfikuje wystawa trwająca właśnie w Muzeum Historii Katowic. – W środowisku muzealników panuje przekonanie, że batuta to obiekt niewystawienniczy. Tymczasem okazuje się, że bardzo dobrze funkcjonuje on w przestrzeni muzealnej – mówi Michał Musioł, kurator wystawy. – Duża w tym zasługa Jolanty Barnaś, która przygotowała aranżację plastyczną ekspozycji.

    Właścicielami większości eksponatów, które można podziwiać, są Monika i Tadeusz Strugałowie. To oni pieczołowicie wyszukiwali i przechowywali tak unikatowe batuty, jak np. podarunek dla kobiety dyrygentki Ludmilli Suoch Gehrecke z okazji jej koncertu w Hamburgu w 1898 r. – Do dziś dyrygentami są w większości mężczyźni. Pod koniec XIX w. kobieta dyrygująca orkiestrą wzbudzała niemałą sensację – wyjaśnia M. Musioł. Także kinomani znajdą coś dla siebie – to rekwizyt z filmu „Pianista”. Batuta „zagrała” w ręku Tadeusza Strugały w jednej z ostatnich scen obrazu Romana Polańskiego. – Jednak chyba najcenniejszym eksponatem jest batuta z autografem Artura Toscaniniego, podarowana czeskiej śpiewaczce Jarmili Novotnej – mówi kurator. Jest niepozorna, można ją łatwo przeoczyć, podziwiając bardziej zdobione egzemplarze. Prosta i lekka, z korkową rączką, na której czerwonym atramentem mistrz nabazgrał podpis. Aż dziw, że posługiwał się nią wybitny włoski dyrygent, założyciel Orkiestry Symfonicznej Nowojorskiego Radia. Na ekspozycji nie brakuje również śląskich akcentów. Jednym z nich jest rękopis partytury Wojciecha Kilara, napisanej dla miasta Katowice z okazji jubileuszu. – Na wystawie udało nam się doprowadzić do wyjątkowego spotkania. Wśród wielu batut jest także ta, którą posługiwał się Konstanty Woźniczka, chórmistrz, uczestnik powstań śląskich i członek Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Nasze muzeum w ostatnim czasie zakończyło proces renowacji sztandaru towarzystwa, dlatego postanowiliśmy go tutaj umieścić. Jest bardzo prawdopodobne, że podczas którejś z uroczystości Woźniczka dyrygował chórem, obok którego łopotał właśnie ten sztandar – przypuszcza M. Musioł. Ekspozycja „Dirigentis Instrumentum” dostępna jest w Muzeum Historii Katowic do 20 stycznia 2013.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół