• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Ojciec Leon w Rybniku

    Jolanta Kuczera, prze

    dodane 12.11.2012 20:32

    – Człowiek z miną jak cmentarz o godz. 23.45 świata nie zbawi – mówił ojciec Knabit.

    Michał, jeden z uczniów Gimnazjum nr 7 z oddziałami integracyjnymi im. Czesława Miłosza w Rybniku-Boguszowicach, wpadł na pomysł, żeby ściągnąć do szkoły ojca Leona Knabita z klasztoru w Tyńcu. Dostał zielone światło od nauczycieli, więc wziął telefon i w imieniu gimnazjalistów zaprosił do szkoły najbardziej znanego w Polsce benedyktyna.

    Gość młodych ludzi z Rybnika, jak zwykle w sposób pełen humoru, opowiadał o swoim życiu, o św. Benedykcie, o powołaniu i znajomości z Janem Pawłem II. Jednak przewodnim tematem spotkania 12 listopada w Gimnazjum nr 7 było szczęście człowieka. Oto niektóre wskazówki ojca Leona: szczęście to radowanie się małymi „szczęściątkami” każdego dnia. Szczęście to spełniać marzenia, ale pamiętać, że życie nie kończy się tu na ziemi, lecz wszystko osiąga się dopiero w niebie. Szczęście to zawsze stawiać Boga na pierwszym miejscu, a wtedy wszystko znajdzie się na właściwym. Przyjemności są wtedy dobre, gdy przynoszą radość, a nie kończą się kłopotami i problemami. Trzeba być zawsze sobą, a innych naśladować tylko w tym, co robią dobrego. Wizyta przebiegała w radosnej i miłej atmosferze. W końcu, jak powiedział ojciec Leon, takie spotkanie zdarza się raz na 2012 lat!

      Jolanta Kuczera

      Jolanta Kuczera

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół