Wierzę w Kościół

materiały synodalne/xpł

dodane 16.10.2012 11:46

„Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół” – znamy te słowa doskonale, bo wypowiadamy je podczas niedzielnej Mszy. Co one dla nas znaczą i jak ma się do tego II Synod Archidiecezji Katowickiej?

Okazuje się, że gdy wypowiadamy słowo "Kościół", trudno jednoznacznie wyjaśnić, co mamy na myśli. Zarówno soborowa konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium”, jak i Katechizm Kościoła Katolickiego opisują Kościół za pomocą zbioru obrazów, a każdy z nich ukazuje go z innej perspektywy, naświetla inną stronę tej rzeczywistości. To daje obraz Kościoła wielowymiarowy i pełniejszy. Teologia mówi o „modelach Kościoła”. W przygotowaniach do synodu wielokrotnie powtarza się, że to my – jako wspólnota – odpowiedzialni jesteśmy za kształt naszego Kościoła lokalnego. To poczucie odpowiedzialności za Kościół, które wynika ze świadomości, że Kościół to nie tylko duchowieństwo, ale Ciało Chrystusa, które tworzymy my wszyscy – jest chyba najważniejszym punktem wyjścia dla synodu. Jest to także cel, bo doświadczenie współodpowiedzialności za Kościół, którym jesteśmy, może być istotniejsze od tego, co uda się ostatecznie ustalić w formie przepisów prawnych.

W słowach „wierzę w Kościół” nie chodzi wiarę w poszczególnych ludzi, którzy go tworzą. Wiara w Kościół wiąże się ściśle z wiarą w Boga – wierzę, że Bóg obecny jest w Kościele, że słowo głoszone przez Kościół jest Jego słowem, że działa w sakramentach. Chrystus działa w Kościele, a to znaczy, że działa także przez konkretnych ludzi. Bóg nie działa abstrakcyjnie, ale za pośrednictwem nas – grzeszników. Dlatego musimy uczyć się rozróżniać to, co Boże od tego, co pochodzi z naszych grzechów – to jest bardzo trudne, ale bardzo ważne. Inaczej istnieje niebezpieczeństwo gorszenia się ludźmi Kościoła – bo traktujemy nasze grzechy jako coś nie do pogodzenia z Boskim działaniem.

Często słyszy się deklarację „Chrystus – tak, Kościół – nie”. Jest w niej swoisty paradoks. Jezus przecież wszedł w świat w konkretnym czasie, żył i działał wśród konkretnych ludzi. To oni zachowali pamięć o Nim. Nie można dojść do Chrystusa inaczej, jak przez pamięć Kościoła, przez wspólnotę, która tę pamięć zachowała. Oczywiście, obraz Jezusa, jaki mamy dziś, nie jest doskonały, ale ufamy, że Duch Święty chroni jej główny trzon i tam nadal można spotykać żyjącego Jezusa. Nie ma pewniejszej drogi do Ojca niż Chrystus działający w Kościele. Nie znaczy to, że Bóg nie może do nas dotrzeć w inny sposób, ale – skoro wybrał taką drogę – poprzez wcielenie, śmierć i zmartwychwstanie – to pewnie nie po to, żebyśmy szukali teraz innej.

„Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20) Te słowa Chrystusa powinniśmy ciągle mieć w pamięci. Jesteśmy – jako Kościół – wspólnotą, w której aktywnie działa Duch Święty. Nie może On działać inaczej, jak tylko przez nas. Wierzyć w Kościół to także wierzyć w Ducha obecnego w Kościele, przemieniającego nasze serca. Dlatego tak ważne jest, abyśmy doskonalili naszą umiejętność wsłuchiwania się w Jego głos.

«« | « | 1 | » | »»
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

  • facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Wierzę w Kościół

    materiały synodalne/xpł

    dodane 16.10.2012 11:46

    „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół” – znamy te słowa doskonale, bo wypowiadamy je podczas niedzielnej Mszy. Co one dla nas znaczą i jak ma się do tego II Synod Archidiecezji Katowickiej?

    Okazuje się, że gdy wypowiadamy słowo "Kościół", trudno jednoznacznie wyjaśnić, co mamy na myśli. Zarówno soborowa konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium”, jak i Katechizm Kościoła Katolickiego opisują Kościół za pomocą zbioru obrazów, a każdy z nich ukazuje go z innej perspektywy, naświetla inną stronę tej rzeczywistości. To daje obraz Kościoła wielowymiarowy i pełniejszy. Teologia mówi o „modelach Kościoła”. W przygotowaniach do synodu wielokrotnie powtarza się, że to my – jako wspólnota – odpowiedzialni jesteśmy za kształt naszego Kościoła lokalnego. To poczucie odpowiedzialności za Kościół, które wynika ze świadomości, że Kościół to nie tylko duchowieństwo, ale Ciało Chrystusa, które tworzymy my wszyscy – jest chyba najważniejszym punktem wyjścia dla synodu. Jest to także cel, bo doświadczenie współodpowiedzialności za Kościół, którym jesteśmy, może być istotniejsze od tego, co uda się ostatecznie ustalić w formie przepisów prawnych.

    W słowach „wierzę w Kościół” nie chodzi wiarę w poszczególnych ludzi, którzy go tworzą. Wiara w Kościół wiąże się ściśle z wiarą w Boga – wierzę, że Bóg obecny jest w Kościele, że słowo głoszone przez Kościół jest Jego słowem, że działa w sakramentach. Chrystus działa w Kościele, a to znaczy, że działa także przez konkretnych ludzi. Bóg nie działa abstrakcyjnie, ale za pośrednictwem nas – grzeszników. Dlatego musimy uczyć się rozróżniać to, co Boże od tego, co pochodzi z naszych grzechów – to jest bardzo trudne, ale bardzo ważne. Inaczej istnieje niebezpieczeństwo gorszenia się ludźmi Kościoła – bo traktujemy nasze grzechy jako coś nie do pogodzenia z Boskim działaniem.

    Często słyszy się deklarację „Chrystus – tak, Kościół – nie”. Jest w niej swoisty paradoks. Jezus przecież wszedł w świat w konkretnym czasie, żył i działał wśród konkretnych ludzi. To oni zachowali pamięć o Nim. Nie można dojść do Chrystusa inaczej, jak przez pamięć Kościoła, przez wspólnotę, która tę pamięć zachowała. Oczywiście, obraz Jezusa, jaki mamy dziś, nie jest doskonały, ale ufamy, że Duch Święty chroni jej główny trzon i tam nadal można spotykać żyjącego Jezusa. Nie ma pewniejszej drogi do Ojca niż Chrystus działający w Kościele. Nie znaczy to, że Bóg nie może do nas dotrzeć w inny sposób, ale – skoro wybrał taką drogę – poprzez wcielenie, śmierć i zmartwychwstanie – to pewnie nie po to, żebyśmy szukali teraz innej.

    „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20) Te słowa Chrystusa powinniśmy ciągle mieć w pamięci. Jesteśmy – jako Kościół – wspólnotą, w której aktywnie działa Duch Święty. Nie może On działać inaczej, jak tylko przez nas. Wierzyć w Kościół to także wierzyć w Ducha obecnego w Kościele, przemieniającego nasze serca. Dlatego tak ważne jest, abyśmy doskonalili naszą umiejętność wsłuchiwania się w Jego głos.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół