• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Co ty wiesz o Jacku?

    Przemysław Kucharczak

    dodane 09.10.2012 22:00

    – Św. Jacek jest na ustach wszystkich Amerykanów, którzy jednak najczęściej nie wiedzą, że to św. Jacek z Polski – mówił Zbigniew Borkowski z Gdańska, założyciel portalu www.jacek.iq.pl.

    W Katowicach odbyło się niezwykle ciekawe spotkanie "Św. Jacek Odrowąż – święty wciąż do odkrycia". Do auli Wydziału Teologicznego UŚ w Katowicach przyjechał z Rzymu dr Roberto Fusco, wykładowca kultury i literatury bizantyjskiej na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie. Opowiadał, jak ks. Arkadiusz Nocoń, pracujący w Watykanie Ślązak, przyszedł przed kilku laty do niego i zaczął z entuzjazmem opowiadać o św. Jacku, że to wielki święty i wielki Polak, że był patronem Polski. – Moja reakcja była taka: „A kto to był w ogóle? – śmiał się dr Fusco na spotkaniu w Katowicach. – A dzisiaj jestem chyba jedynym autorem, który pisze o obecności św. Jacka w ikonografii – dodał.

    Dr Fusco przygotował wystąpienie na międzynarodowe sympozjum poświęcone św. Jackowi, które zorganizowała archidiecezja katowicka 5 lat temu w Rzymie, z okazji 750-lecia śmierci świętego. Kiedy dr Fusco zagłębił się w temat, ze zdumieniem odkrył, że Włochy są pełne wspaniałych obrazów poświęconych temu świętemu dominikaninowi z Polski. I to nie namalowanych przez jakichś malarzy drugoligowych, lecz przez najwybitniejszych artystów świata z XVI i XVII stulecia. Co więcej, ku jeszcze głębszemu swojemu zaskoczeniu, odnalazł całe cykle wspaniałych obrazów poświęconych świętemu z Polski, o którym dotąd nic nie słyszał. Np. w Piacenzy odnalazł serię 17 obrazów poświęconych św. Jackowi. Kiedyś istniała tam kaplica, która była dosłownie pokryta tymi obrazami. Dziś kaplicy już nie ma, ale malowidła ocalały. – Malowało te obrazy dziewięciu różnych malarzy. O, w tej scenie św. Jacek wskrzesza chłopaka, który utonął w rzece – pokazywał dr Fusco na slajdach.

    Opowiadał też wraz z ks. Arkadiuszem Noconiem, jak odnaleziono sztandary z kanonizacji Jacka, na których święty był namalowany. – Szukali tych sztandarów wszyscy. Mówiono nam, że nie ma, że spłonęły, że zawieruchy wojenne... Aż dwa lata po sympozjum zmarł w Krakowie dominikanin ojciec Adam Studziński. Przy porządkowaniu jego rzeczy odnaleziono... właśnie te dwa zaginione sztandary z kanonizacji św. Jacka – mówił ks. Nocoń. – Proszę zobaczyć na slajdzie, one są namalowane, o, tutaj, na freskach w Bazylice św. Sabiny na Awentynie w Rzymie. Już od 400 lat można te sztandary oglądać na freskach w Rzymie, a teraz odnaleziono je w Krakowie – mówił.

    Znalezisko opisał "Gość Niedzielny", a wtedy sprawa zyskała pewien rozgłos. Wkrótce do ks. Arka i dr. Roberta Fusco podszedł jeden z włoskich profesorów. „Co wyście narobili! Musiałem wycofać książkę z drukarni! Bo napisałem w niej, że pierwsze wizerunki świętych na sztandarach pojawiły się w połowie XVII wieku, a wy piszecie, że w końcu XVI! Musiałem przerobić ostatni rozdział i wnioski końcowe!”.

    W ten sposób św. Jacek wrócił na usta naukowców, którzy wkrótce na jednym z sympozjów naukowych przez dwie godziny dyskutowali o najstarszych na świecie sztandarach poświęconych świętym, odnalezionych w Krakowie.

    Dr Fusco na koniec rozśmieszył zebranych jeszcze osobistą anegdotą. – Zgubiłem swój komputer w Neapolu. To, że w Neapolu, jest bardzo ważne, bo jak ci się coś zgubi w Neapolu albo ci tam coś ukradną, to na pewno już tego więcej nie zobaczysz... Otóż, ks. Arcadio zmusił mnie wtedy, żebym się pomodlił do św. Jacka – dr Fusco wskazał na ks. Arkadiusza Noconia. – No i zdarzył się cud: neapolitańczyk oddał mi cały komputer i wszystko, co było w środku – powiedział, wywołując salwę śmiechu wśród słuchających.

    Pamięć o św. Jacku została wymazana ze świadomości Polaków w czasie zaborów. Polacy zapomnieli, że Jan III Sobieski przed odsieczą Wiednia najdłużej modlił się u grobu św. Jacka w Krakowie, a już po bitwie poprosił papieża, żeby ustanowił Jacka głównym patronem Polski. Papież tę prośbę spełnił. Dziś jednak Jacek już jako patron Polski nie występuje. Pamiętają o nim tylko Ślązacy. No i czasem jeszcze ktoś na świecie. Zbigniew Borkowski, twórca portalu www.jacek.iq.pl, doszukał się dwóch diecezji w Ameryce, którym patronuje św. Jacek – w Kanadzie i w Ekwadorze.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół