• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Śmierć pod ziemią

    ks. Paweł Łazarski

    dodane 04.09.2012 11:30

    Jeden górnik zginął, a drugi został lekko ranny w wypadku, który wydarzył się nad ranem 765 metrów pod ziemią w KWK Murcki-Staszic.

    Jak poinformował Katowicki Holding Węglowy, o godz. 3.50 rano w KWK Murcki-Staszic Ruch Staszic, na poziomie 720 (ok. 765 m od poziomu ziemi) doszło do śmiertelnego wypadku. Podczas przebudowy przekopu wentylacyjnego (wykonywania tzw. wykładki stropu) oderwała się łata - cienka warstwa węgla pozostająca pod stropem - spadając na dwóch pracowników. - Koledzy z brygady natychmiast wyciągnęli przysypanych górników - powiedział Wojciech Jaros, rzecznik KHW. Mimo błyskawicznej akcji ratunkowej, o 4.50 lekarz stwierdził zgon jednego z nich. Drugi z pracowników doznał tylko lekkich obrażeń. Górnik, który zginął od 24 lat pracował w kopalni. Miał 43 lata, był żonaty i osierocił  troje dzieci.

    Przyczyny tragicznego zdarzenia zbada komisja powołana przez Urząd Górniczy. Znajdą się w niej również przedstawiciele KWK Murcki-Staszic i Holdingu. To w tym roku druga śmiertelna ofiara w tej kopalni, 18 - w kopalniach węgla kamiennego i 23 - w całym polskim górnictwie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół